Myśli automatyczne

W Twojej głowie chodzi sobie taki mały nakręcany robocik i robi tak: dieta – atak – dieta – atak – atak – atak – jeść – dieta – jeść – piiip – reset – atak Zauważyłaś to? Co go zasila? Dwie rzeczy: – instynkt samozachowawczy, który w ten sposób broni Cię przed śmiercią głodową – nawyk [...]

2017-03-10T10:28:48+00:00 10 Marzec, 2017|Kategoria: Bulimia i kompulsy|Tagi: , , , , , , |

Dramat w trzech aktach

Zapraszamy na przedstawienie „Zapasy z Wilkiem” Fabuła jest szczerze powiedziawszy mierna i nudna – zapisana raz nieumyślnie na zwojach mózgowych i odtwarzaną codziennie – do porzygania. Ale innych alternatyw nie ma już od lat. Spłonął scenopis „Realizuję marzenia” i zapodział się skrypt do „Jestem szczęśliwa”. Nie klei się także granie „Zwyczajnego życia” – mylą się kwestie,  dekoracje nie od parady. No to z braku laku [...]

2017-02-21T09:36:09+00:00 21 Luty, 2017|Kategoria: Bulimia i kompulsy|Tagi: , , , , |

Przepis na twój problem

Dzisiaj w wilczej kuchni będziemy przyrządzić naszą specjalność: Objadanie się Kompulsywne w wersji klasycznej Składniki podstawowe: – sporo podłego humoru – 1 kawał niewyspania – zaciśnięta garść złości – jedna jedyna na świecie sztuka osamotnienia – dużo dojrzałego głodu. Najlepszy będzie taki burczący, po całym dniu kompensowania sobie ostatniego ataku. – pusty domu – [...]

2016-09-08T07:46:32+00:00 8 Wrzesień, 2016|Kategoria: Psychologiczna rozkminka|Tagi: , , , , , , |

Marzenia bulimiczki

Poniżej publikuję tekst, który napisałam już przed rokiem, ale nigdy nie miałam śmiałości go wrzucić. Dalej nie mam, boję się. No ale cóż, odwaga to nie brak strachu, ale działanie pomimo niego. Jest to najbardziej osobisty tekst, jaki kiedykolwiek napisałam, ale opublikuję go, aby pokazać Ci gdzie byłam, a gdzie jestem teraz. I że Ty też możesz TU być, chociaż jeszcze jesteś [...]

2016-07-28T08:35:46+00:00 28 Lipiec, 2016|Kategoria: Bulimia i kompulsy|Tagi: , , , , |

WILK-anocne jaja

Czuję się bardzo szczęśliwa, że mogę napisać ten post. Mało brakowało, a by go w ogóle nie było. To nic, że miał być zupełnie o czymś innym. Liczba postów się zgadza, i to jest najważniejsze. Ale tak całkiem serio: wczoraj miałam bardzo ciężką falę. Po tylu latach! Ale jaja! Wielkanocne… Jak zawsze podkreślam, jestem Wilczycą i nie twierdzę, że problem już mnie nie dotyczy. [...]

Wilcza suka

Nie mogę tego zjeść. Będę miała atak. Wiem to. No chyba, że na serio tylko kawałeczek. Malutki. I jeszcze tylko jeden. A teraz, już ostatni… Jak to nie? Zjesz jeszcze tylko trochę i przestaniesz. 1. Tylko się ograniczasz i ograniczasz, przecież tobie też się coś od życia należy! 2. No tak, zjadłaś już prawie pół, to teraz to równie dobrze możesz wziąć jeszcze kolejny. [...]

Skąd wiem, że jem kompulsywnie?

Właśnie skończył się doroczny konkurs pod tytułem „Kto zje więcej”, w skrócie zwany Świętami. Z dumą ogłaszam, że po raz trzeci z rzędu nie wygrałam w nim! Palmę zwycięstwa przejął w wielkim stylu wujek Dariusz, ze swoimi 8 kawałkami ciasta po kolacji (liczyłam). Obserwowanie tego socjologicznego fenomenu, nasunęło mi na myśl ważne pytanie. Skąd wiadomo, ze ktoś je kompulsywnie? Czy ludziom, którzy nie są [...]

Mój atak

Zawszę mówię że Wilka nie da się zabić. Da się go unieszkodliwić odgradzając go od siebie murem dobrych nawyków. W życiu nie zawsze ma się wpływ na to co się dzieje, ale zawsze ma się wpływ na swoje reakcje. I wczoraj miałam klasówkę z tych dwóch przekonań. Posypał się mój standardowy plan jedzeniowy. Normalnie jem kolację o 18stej. Tym razem miałam iść [...]