WILK-anocne jaja

Czuję się bardzo szczęśliwa, że mogę napisać ten post. Mało brakowało, a by go w ogóle nie było. To nic, że miał być zupełnie o czymś innym. Liczba postów się zgadza, i to jest najważniejsze. Ale tak całkiem serio: wczoraj miałam bardzo ciężką falę. Po tylu latach! Ale jaja! Wielkanocne… Jak zawsze podkreślam, jestem Wilczycą i nie twierdzę, że problem już mnie nie dotyczy. O nie, nie! Tak samo jak [...]