Wrześniowe wyzwanie z jadłospisem.

Ostatni jadłospis wegański zrobił szał, stał się bestsellerem bloga i zebrał masę pozytywnych opinii. Na przykład takie:

Wegański jadłospis, który jest dostępny do kupienia na Twojej stronie jest rewelacyjny. Prosty, czytelny, nie spowodował u mnie ani razu napadu, nie zajmuje dużo czasu a przede wszystkim…najadałam się! Po 2 miesiącach stosowania się do tego jadłospisu dostałam okres pierwszy raz od półtora roku- nie wiem czy to przypadek, ale w takim razie to na prawdę fajny przypadek. Wracam do zdrowia mam nadzieję…
EmilyAttack

Sama doświadczyłam na własnej skórze, że miesiąc takiej diety czyni cuda – ładuje energią, witaminami, wspomaga przemianę materii, sprawia że chce się żyć. W końcu jesteś tym co jesz, a skoro jesz żywe, kolorowe, naturalne jedzenie, to jak ma być inaczej?  Do tego zupełnie naturalnie zrzuciłam kilka pozimowych kilogramów. Brawo warzywka!
Zresztą co ja będę tutaj się rozpisywać, kto stosował, tan wie dokładnie o czym mówię.

Dzisiaj przedstawiam kolejną odsłonę tego „cudu”, o którą wielokrotnie mnie prosiłyście. Mówisz, masz!

 

wyzwanie

 

Teraz do rzeczy: Zaczynam realizować nowy jadłospis od 1 września. Będą fotki na Instagramie i vlog na ten temat.
Ale tym razem chcę, żebyś się do mnie dołączyła.
Wrzesień to przecież idealny czas na zmianę. Taki „mały Nowy Rok”, prawda? Przynajmniej ja się tak zawsze czuję.
Dla chętnych do miesięcznej pracy nad sobą stworzyłam wyzwanie na Facebooku. Mam nadzieję, że właśnie tam się spotkamy.

Plik dostępny tu: Nowy jadłospis wegański.

Pamiętaj, to są tylko cztery tygodnie. Wcale nie musisz być weganką, albo deklarować się, że nią zostaniesz. Możesz po prostu zobaczyć jak to jest, a gdy minie miesiąc, powrócić do dawnych zwyczajów. A może też się okazać, że połkniesz bakcyla. Kto wie? W każdym razie, robienie wspólnie jadłospisu, wsparcie i motywacja grupy, na pewno pozytywnie wpłyną na Twój problem z jedzeniem.

Do 1 września dla czytelniczek bloga przygotowałam zniżkę 10% z kuponem wege-wrzesien
Wpisz go tu:

wyzwanie

Widzimy się na wyzwaniu!

Jadłospis stworzony jest przez naszą super specjalistkę od diety roślinnej – Agnieszkę Pietrzyk.

*

Jeżeli potrzebujesz wsparcia, zapraszam Cię na indywidualny mentoring ze mną 1 na 1. Więcej informacji tutaj: mentoring
Przeczytaj opowieści kobiet, które mi zaufały: Ania, Kasia, Ala, Kasia D, Paulina

Albo na kurs online. Pierwsza lekcja tutaj: Lekcja 0

Kochana, wierzę, że potrzebujesz wsparcia i zasługujesz na zdrowie. Zapraszam Cię więc na mój program mentoringowy, gdzie pracujemy indywidualnie, 1 na 1. Więcej informacji tutaj: MENTORING.

Przeczytaj opowieści kobiet, które mi zaufały: Ania, Kasia, Ala, Kasia D, Paulina.

Niedawno wypuściłam też kompleksowy kurs internetowy dla osób cierpiących na bulimię i kompulsywne objadanie się. Zobacz pierwszą lekcję kursu, zupełnie za darmo: LEKCJA PRÓBNA.

Nie musisz być w tym sama. Napisz do mnie, a razem znajdziemy rozwiązanie dla Ciebie.

2017-08-22T09:49:14+00:00 22 Sierpień, 2017|Kategoria: Media|Tagi: , , , , , |

43 komentarze

  1. Kasia Sierpień 22, 2017 w 12:02 pm- Odpowiedz

    Przeszłam na dietę wegańską, kiedy chorowałam na anoreksję/bulimię. Wtedy nie było to formą wychodzenia z tego bagna, po prostu chciałam odciąć produkty, które jak cukier czy tłuszcz mogły być potencjalnie niezdrowe… I, niechcący, oszukałam tym lekarzy, bo ich zdaniem dieta roślinna była jedyną przyczyną utraty wagi, zaniku miesiączki, wypadania włosów itd.
    Jem roślinki po dziś dzień (teraz już rozsądnie) i czuję się prze-rewelacyjnie, choć muszę przyznać, że nauczenie się, że jabłko to nie jest posiłek starczający na 8h intensywnej pracy (mózgu, w szkole), a zjedzenie ciasta=/= zjedzenie obiadu, trochę mi zajęło.
    Chyba najbardziej zaskakuje w (zdrowym) weganizmie, który jak żadna inna dieta jest pełen kolorów i smaków to, że człowiek praktycznie z marszu czuje, jak jego ciało i umysł odżywają. Brzmi trochę jak bullshit, ale wystarczy spróbować, żeby się o tym przekonać.
    Dla mnie, zmęczonej 4-5 godzinami ćwiczeń dzień w dzień, niewyspanej i mocno niedożywionej, to było jak wybawienie. Jadłam dużo, a jedzenie było zdrowe, nasycone składnikami odżywczymi. Poznałam gamę nowych produktów i smaków. Ale przede wszystkim – odgruzowałam i odbudowałam własne życie.

  2. :)) Sierpień 22, 2017 w 12:47 pm- Odpowiedz

    Aniu, a jeśli do tej pory przez długi okres czasu jadłam po 1200kcal, ewentualnie 1500 (przy aktywności 5xtyg) oczywiście z napadami średnio 2xtyg (3,5 – 5 tys kcal głównie węglowodany), ale zdecydowałam się definitywnie zakończyć odchudzanie, to będę mogła od razu z dnia na dzień wskoczyć sobie na te 2000? Moje zapotrzebowanie wynosi podobno 2000-2100 kcal

    • Wilczo Glodna Sierpień 22, 2017 w 12:59 pm- Odpowiedz

      Oczywiście! Każda komórka ciała dopomina się o budulec! Nawet się nie zastanawiaj!

      • :)) Sierpień 22, 2017 w 1:11 pm- Odpowiedz

        Jeju, dziękuję za taką szybką odpowiedź i ruszam w kierunku zrowia ;* Miłego dnia 🙂

  3. Anet Sierpień 22, 2017 w 3:56 pm- Odpowiedz

    Aniu, doradz prosze, bo sama juz nie wiem ile mam jesc kcal. Mam 178 cm wzrostu, 32 lata. Cwicze codziennie na rowerze stacjonarnym przez 40 minut. Licznik pokazuje ze spalam 400 kcal w tym czasie, ale mi sie wydaje ze duzo zawyza, bo w ogole sie nie mecze. Mysle, ze spalam 200 kcal tak naprawde. Do tego okolo 5 tys. krokow/dzien. Praca w domu przy komputerze.
    Przed kompulsywnym objadaniem sie wazylam 58 kg i to jest waga, w ktorej czuje sie swietnie i do ktorej daze. Obecnie waze 64 kg. Porsze napisz mi ile powinnam jesc kcal przy codziennych lekkich cwiczeniach na rowerze zeby schudnac.

    • Wilczo Glodna Sierpień 22, 2017 w 9:08 pm- Odpowiedz

      Kochana, ale ważyłaś 58 kg PRZED kompulsywnym objadaniem się, czy przed dietą? Bo to jest istotne tutaj. 58 kg przy tym wzroscie to bardzo mało. Zagłodziłaś się do tej wagi, czy taka była twoja naturalna? Bo jeżeli to był wynik diety, to chudnięcie do tej wagi będzie tylko wzmagać zaburzenia.

      • Anet Sierpień 22, 2017 w 10:02 pm- Odpowiedz

        58 kg to byla moja naturalna waga. Z tej wagi chcialam zejsc do 55 kg i wpadlam w te swinstwo. Teraz waze 64 kg i uwierz mi, wygladam jak prosie. Chce znow swoje 58 kg, ale ile mam jesc? Jeden kalkulator pokazuje ze 1900 kcal, drugi ze 2200kcal. Nie wiem czy jazda codziennie na rowerze zalicza sie jako aktywnosc fizyczna niska, czy umiarkowana.

        • Wilczo Glodna Sierpień 23, 2017 w 6:23 am- Odpowiedz

          Raczej dałabym jako umiarkowaną aktywność (3-5 w tyg).

          • Anet Sierpień 23, 2017 w 9:30 am

            Przepraszam, ze tak mecze . Myslisz ze 2000 tys kcal bedzie ok, plus spalanie dziennie 300 kcal cwiczeniami.?
            Wiem, ze jestem upierdliwa, ale wczoraj mialam napad i wiesz jak to jest…chce sie teraz zmienic cale swoje zycie, zaczac wszystko od poczatku…itd… Moze wreszcie sie uda. Bylam teraz na 1600 kcal, glodna nie bylam w ogole, ale runelo wszystko. Moze zwiekszenie kcal odetnie mnie wreszcie od tych kompulsow i pozwoli zrzucic te pare kilo. Boze czuje sie jak alkoholik i wstyd mi troche Ciebie tak zameczac, ale nie mam do kogo sie zwrocic.

  4. Aga Sierpień 22, 2017 w 8:28 pm- Odpowiedz

    Ania, a moim zdaniem proponowanie diety nawet najzdrowsze to jest wbrew stawianej przez Ciebie tezie. Bynajmniej ja tak rozumiem Twoje posty. Dieta = wcześniej czy później zaburzenia odżywiania. Wiem, że masz tylko dobre intencje, ale boję się takich Twoich inicjatyw.

    • Wilczo Glodna Sierpień 22, 2017 w 9:04 pm- Odpowiedz

      Słońce, to nie jest DIETA, tylko JADŁOSPIS, i to mądry jadłospis, na 2000 kcal. Widzisz różnicę?
      Wiesz ile dziewczyn nie ma bladego pojęcia co się je na śniadanie, obiad, kolację? Ile to jest porcja? Co jedzą normalni ludzie?
      Ja nie wiedziałam. Pierwszym impulsem do wyjścia z bulimii był dla mnie własnie jadłospis Chodakowskiej, gdzie zrozumiałam że można jeść dużo i nie tyć. Teraz robię, to samo, a więc błagam; nie mylmy planu jedzenia z dietą!

      • Daria Sierpień 23, 2017 w 6:12 pm- Odpowiedz

        Ania skoro można jeść dużo i nie tyć (ja wiem to doskonale:)) to po co te 2000 KALORII??? nie chodzi mi o 2 tysiące a bardziej o samo słowo KALORIE
        Po co znowu je liczysz w swoim jadłospisie????

        • Wilczo Glodna Sierpień 23, 2017 w 7:44 pm- Odpowiedz

          Po to, żeby ktoś, kto potrzebuje 2200 wiedział ile sobie dodać. Ten jadłospis nie jest dla mnie, ale dla was.

          • Daria Sierpień 24, 2017 w 8:04 am

            Nie wiem czy dla osoby wychodzącej z zaburzeń liczenie KALORII jest ok??
            I o ile uważam,,że robisz kawał dobrej roboty pomagając innym o tyle z LICZENIEM KALORII się nie zgadzam !

          • Wilczo Glodna Sierpień 24, 2017 w 8:15 am

            Nie musisz LICZYĆ KALORII, one są już policzone 🙂 Wystarczy, że sobie trochę dodasz, jak potrzebujesz więcej 🙂

  5. Ana Sierpień 23, 2017 w 5:34 am- Odpowiedz

    Do Agi: Dieta to sposób żywienia, niekoniecznie plan odchudzania, a jadłospis to już zupełnie co innego.
    Dla mnie 2000 kcal to za dużo, kupiłabym taki na 1000 kcal, żeby pozostałe sobie dojeść w nabiale, mięsie i rybach. Ja mam tak, że psychicznie nie jestem w stanie przestrzegać żadnego sztywnego jadłospisu, budzi to we mnie poczucie, że coś tam jest zakazane i zaczynam o tych zakazanych produktach intensywnie myśleć. Dlatego korzystam z różnych jadłospisów, ale podchodzę elastycznie. Aniu, czy przy posiłkach w jadłospisie są podane kalorie? Może mogłabym tylko wybierać niektóre?

    • Wilczo Glodna Sierpień 23, 2017 w 6:22 am- Odpowiedz

      Kochana, nie ma kalorii, prosiłam o to Agę. Właśnie o to chodzi, żeby to nie było sztywne. Jadłospis to inspiracja a nie zestaw zakazów i nakazów. Ja go zrobię dokładnie tak jak jest, ale wcale tak nie trzeba – można jeść z niego tylko śniadania i obiady na przykład, albo wymieniać produkty dowolnie. Nic nie „musimy” 🙂

  6. Joanna Sierpień 23, 2017 w 10:09 am- Odpowiedz

    Chętnie skorzystałabym gdyby nie był wegański:) nie mogę być na samych warzywach, niestety.

    • Wilczo Glodna Sierpień 23, 2017 w 11:39 am- Odpowiedz

      Słońce, na Boga, weganizm to nie same warzywa, co to za pomysł w ogóle 😉 Wejdź sobie na jakiś blog wegański i zobacz jaki to jest wypas; ile różnorodnych produktów się je.

  7. Mina Sierpień 23, 2017 w 10:38 am- Odpowiedz

    Wszystko się zgadza jeśli chodzi o chudniecie.. A co jeśli mam niedowage i nie wiem jaka jest moja naturalna waga? Jeśli będę jadła zgodnie z moim obecnym zapotrzebowaniem raczej nie przytyje.. a jesli nie znam wagi docelowej? Chciałam też zapytać co sądzisz o MinnieMoud? Z tego co wiem opiera się to na eksperymencie z Minnesoty i na wielu profesjonalnych stronach zagranicznych ludzi którzy wyszli z ED jest bardzo polecane. I czy na pewno pilnowanie nieprzetworzonego jedzenia jest najlepszym sposobem żeby wyjść z ortoreksji? Przecież w tej chorobie głównym problemem jest przymus jedzenia tych rzeczy i paniczny strach przed „niezdrowym”. Ja szczerze mówiąc mam już tego dosyć. no i czy takie rzeczy jak masło orzechowe 100% orzechów, sery czy oleje to też jedzenie nieprzetworzone?

    • Wilczo Glodna Sierpień 23, 2017 w 11:43 am- Odpowiedz

      Kochana, Twoje ciało wie jaka jest Twoja idealna waga i będzie do niej dążyć, jeżeli mu pozwolisz. Całkiem możliwe, że przez ekstremalny głód. Właśnie o tym też mówi Minnie Maud, żeby słuchać siebie i jeść, odbudowywać te niedobory. Co do jedzenia nieprzetworzonego, to – no cóż – jesteśmy do niego stworzeni i tylko ono ma komplet mikro, makro, wody, błonnika itd, które potrzebuje nasze ciało. Nie polecam zajadanie się nagle hamburgerami z Maca, ale jak raz na czas poczujesz ochotę na czekoladę, zjedz. Sery są przetworzone, ale jeżeli musisz wybierz białe. Masło orzechowe i dobre oleje są ok.

  8. NeoF Sierpień 23, 2017 w 11:42 am- Odpowiedz

    Aniu, czy mogłabyś pokazać przykładowy fragment tego jadłospisu? Jedną stronę, dwa posiłki itp, ?

  9. Mina Sierpień 23, 2017 w 12:47 pm- Odpowiedz

    Ale czy naprawdę dzielenie jedzenia na dobre i złe jest ok? Przecież jeśli przez lata odmawiało się sobie różnych rzeczy głównie „niezdrowych=przetworzonych=złych” to teraz właśnie na nie jest ogromna ochota. A co do sera to trochę nielogiczne. Bo pisałaś żeby pójść z prapraprababcią do sklepu i to co ona zna jest ok. A sery były robione już w starożytności. Pisałaś że np. jajecznica na boczku czy schabowy to żywność nieprzetworzona. Uważasz że jest mniej przetworzona niż ser? Bo ja myślę że chyba nie..

    • Wilczo Glodna Sierpień 23, 2017 w 12:57 pm- Odpowiedz

      Słońce, a czy ja dzielę jedzenie na dobre i złe? Po prostu jest jedzenie które wybieram i którego nie wybieram, bo dbam o siebie.
      Co do sera, to Ty zadałaś to pytanie, czemu się obruszasz na moją odpowiedź? Jak chcesz jeść ser żółty, to jedz. Martwa nie padniesz, przynajmniej nie od razu.
      Jedzenie jest po prostu albo naturalne, służące nam, albo sztuczne – nie służące, a nie dobre czy złe.
      Użyj zdrowego rozsądku; jeżeli będziesz się żywić boczkiem, schabowymi i landrynkami na przykład, będziesz miała taki, a nie inny efekt. Mój dziadek tak robił i umarł w wieku 62 lat. Czy było to złe? No nie wiem, może miał super życie i niczego nie żałuję. Każdy wybiera za siebie i nie ma rzeczy „zakazanych”.

  10. zdziwiona Sierpień 23, 2017 w 3:30 pm- Odpowiedz

    hej, a ja mam 180 wzrostu, ważę 70 kg i nie wyglądam jak prosie 🙂

  11. http://www.ladymademoiselle.pl Sierpień 23, 2017 w 6:27 pm- Odpowiedz

    Przetestowanie jadłospisu wegańskiego to świetny pomysł:) Od lat stosuję dietę wegetariańską, nie jem też jajek. Od tego czasu czuję się wiele lepiej, mam więcej energii, pozdrawiam:)
    http://www.ladymademoiselle.pl/

  12. Mina Sierpień 23, 2017 w 6:59 pm- Odpowiedz

    No tak.. nie ma rzeczy zakazanych. Zależy dla kogo. Bo dla osób chorych na ortoreksję owszem i to mnóstwo. I nie jest to wybór tylko przymus. Ja nie mówię, żeby całe życie napychać się fast foodami, ale w jaki sposób pozbyć się lęków, jeśli nie przez konfrontację? Nie wiem skąd wyciągnęłaś wniosek że się obruszam twoim komentarzem. Ja tylko chciałam podkreślić nieścisłość w tym co nazywasz nieprzetworzonym jedzeniem. I myślę że jest też coś pomiędzy. Bo nie wszystko co naturalne służy każdemu i nie wszystko co przetworzone jest trujące. Dałaś za przykład swojego dziadka. Znam wiele przykładów ludzi którzy żywili się podobnie, są w podeszłym wieku i czują się świetnie. Myślę że dużo zależy od nastawienia i że nieproporcjonalnie więcej szkody robi ciągłe rozmyślanie nad tym wszystkim i zadręczanie się niż zjedzenie czegoś „niezdrowego”. Jakbyś tego nie nazwała to dalej jest podział jedzenia. Nie wiem może mój mózg wyolbrzymia to wszystko, może jeszcze nie jestem na tyle odporna żeby się nie nakręcać wszystkim co przeczytam albo usłyszę… Myślę że warto trochę wyluzować i zajać się czymś innym. Hmm.. Łatwo powiedzieć.. Przepraszam za takie wywody ale potrzebowałam tego. Bardzo cenię twojego bloga. I dzięki za odpowiedzi.

    • Wilczo Glodna Sierpień 23, 2017 w 7:46 pm- Odpowiedz

      Kochana, sprawa jest prosta: jeżeli czujesz, że jadłospis Ci zaszkodzi, nie rób go, dobrze? To nie jest obowiązkowa sprawa. Słuchaj swojego serducha, czy to pomoże, czy raczej zaszkodzi, ok? :*

  13. Aga Sierpień 23, 2017 w 8:27 pm- Odpowiedz

    Dziękuję Aniu za odpowiedź. Jeżeli piszesz, że to jest potrzebne, to to przyjmuję. Niemniej również taki jadłospis to ze swojej natury ograniczenie. Ale ja mam z tym problem i może przez to tak to postrzegam. Rozumiałam Twoje wypowiedzi w taki sposób, że trzeba słuchać siebie i nie stosować diety, czyli jakiegokolwiek jadłospisu. Nie liczyć też kalorii.

  14. Kornela Sierpień 24, 2017 w 8:58 am- Odpowiedz

    Aniu,
    Czy będą zdjęcia na instagramie również z tego jadłospisu ? Często wracam sobie właśnie do twoich zdjęć aby zdrowo wymierzyć sobie porcje 🙂
    Pozdrawiam

  15. Daria Sierpień 24, 2017 w 10:56 am- Odpowiedz

    Jestem PRAWIE na prostej ,wychodzę z zaburzeń i powtórzę to ostatni raz STANOWCZE NIE DLA LICZENIA KALORII o to właśnie mi chodziło Aniu G.

    • Wilczo Glodna Sierpień 24, 2017 w 11:36 am- Odpowiedz

      Jak najbardziej się zgadzam. Dlatego w jadłospisie, który jest po prostu mądry i zdrowy, nie znajdziesz wyliczeń przy żadnym posiłku. No ale komuś, kto chce go kupić, muszę przekazać informację ile on zawiera. Zgadzasz się? Czy kupiłabyś w ciemno i zastanawiała się jaką nadwyżkę, albo deficyt sobie robisz? To byłoby chyba nierozsądne, prawda?

  16. Anna Sierpień 24, 2017 w 2:35 pm- Odpowiedz

    Jak jest takie wsparcie, to chyba spróbuję 🙂 od jakiegoś czasu chciałam spróbować weganizmu, ale nie miałam motywacji i jadlospisow. Więc to chyba ten czas, kiedy mogę spróbować 😀

  17. Kasia Sierpień 25, 2017 w 9:50 am- Odpowiedz

    Ludzie, nie fiksujcie.
    Mając ED, broniłam się rękami i nogami przed liczeniem kalorii. Teraz jest już ze mną OK, ale dopiero niedawno wyliczyłam sobie swoje zapotrzebowanie kaloryczne. Przez 3 dni ważyłam wszystko co jadłam i wklepywałam w aplikację Samsung Health, żeby upewnić się, że jem odpowiednio dużo. Nie miało to nic wspólnego z obsesją – raczej z chęcią ZROZUMIENIA, czego moje ciało naprawdę potrzebuje i nauczenia się, jak mu to wszystko zapewnić.
    Ale nie każdy ma na to czas, więc dlatego jadłospis, w którym wszystko jest już zważone i wyliczone, jest bardzo pomocny.
    Tyle.

  18. Beata Sierpień 25, 2017 w 2:50 pm- Odpowiedz

    Wrzuca mi do koszyka ten drugi jadłospis wegański za 67zł jak klikam na ten wrześniowy. Za każdym razem. Nie wiem czy jakiś błąd czy tak ma być?

    • Wilczo Glodna Sierpień 26, 2017 w 9:42 am- Odpowiedz

      naprawione. sorka!

  19. Tosia Sierpień 28, 2017 w 10:29 am- Odpowiedz

    hej, zaplacilam, dostalam na maila potwierdzenie platnosci i nie wiem w jakiej formie i kiedy mam sie spodziewać jadłospisu. Dostane go na maila czy jak?
    pozdrowienia

    • Dorota Sierpień 28, 2017 w 12:59 pm- Odpowiedz

      Też właśnie przyszło mi potwierdzenie, ale jadłospisu brak.

      • Wilczo Glodna Sierpień 28, 2017 w 2:23 pm- Odpowiedz

        Kochana, zobacz w spamie. Jak nie ma, to pisz do mnie, ok?

        :*

    • Wilczo Glodna Sierpień 28, 2017 w 2:23 pm- Odpowiedz

      Kochana, zobacz w spamie, ok?

  20. Domi Wrzesień 15, 2017 w 6:45 pm- Odpowiedz

    Czytam Pani wpisy i chyba wkoncu zrozumiałam swój problem. proszę tylko o odpowiedź na jedno pytanie. jeżeli chciała bym ważyć 60kg a waze 73 jem obecnie 1600kcal ale jest mi trochę za mało. Nie ćwiczę przy wadze 60kg powinnam jeść 1720 kcal to tyle mam jeść i nic nie obciąć? Pozdrawiam

    • Wilczo Glodna Wrzesień 15, 2017 w 7:31 pm- Odpowiedz

      Tak. Tylko upewnij się, że 60 kg to odpowiednia waga dla Ciebie.

Zostaw komentarz