Zapisać Wilka na śmierć!

Przychodzi atak. Nie masz wiele czasu. Trzeba się ratować.
Co robić?
Istnieje kolejna sprytna technika wyciągania się ze spirali negatywnych, automatycznych myśli, które pchają cię w stronę lodówki.
Uwaga, uwaga! Objawiam jaka:

Pisanie.

Że jak to? Ano tak:
Zatrzymaj się na chwilę w drodze do kuchni/sklepu. Tylko na chwilę.
Usiądź.
Weź zeszyt, długopis i pisz co się dzieje w twojej głowie.
Opisuj nawet bez ładu i składu (nikt tego nie będzie czytał, nawet ty sama), ale bądź ze sobą szczera.

Możesz posłużyć się takimi pytaniami – wytrychami:

1. Co jest powodem, że naszły cię obsesyjne myśli o jedzeniu?
Zobaczyłaś coś w telewizji? Nudziło ci się? Nadeszła pora, gdy zawsze coś zaczynasz kombinować przy lodówce? Zezłościłaś się? Zostałaś sama w domu?

2. Co czujesz?
Nie oceniaj, jakie to uczucia, tylko pisz co czujesz.
Uścisk w żołądku? Rozdrażnienie? Złość?

Pisz pisz pisz, aż się wypiszesz. To najważniejsze.

Możesz też zastanowić się nad kolejnymi kwestiami, gdy już przejdzie pierwsza fala:

3. Co byś poradziła swojej najlepszej przyjaciółce, gdyby to ona miała atak Wilczego Głodu?
Zadzwoń do kogoś? Wyjdź z domu? Włącz głośno muzykę i skakacz jak opętana?
Co powiedziałabyś jej, żeby tego nie robiła?

4. A jeżeli ty miałabyś podjąć te działania? Jakie byłyby konsekwencje twojej mądrej decyzji?
Nadal miałabyś w portfelu te 30 zł, które chciałaś wydać na słodycze? Czułabyś się dumna z siebie? Nie bolałoby cię gardło? Wiedziałabyś, że powstrzymując się od wymiotów, nie zabijasz iluśtam tysięcy komórek nerwowych w swoim mózgu. Co za ulga!

5. Co zrobisz gdy następnym razem poczujesz przymus objedzenia się?
To, co zadziałało dzisiaj (głośna muzyka?). Coś innego?
* Możesz te sugestie zawsze nosić przy sobie, żeby następnym razem mieć ściągę, kiedy przyjdzie ciężki czas.
Bo to tak, jakby Wilczuś tam był i trzymał cię za rękę.

W całym tym ćwiczeniu chodzi o to, żeby faktycznie pisać, a nie tylko myśleć.
Możesz pisać zupełnie odjechane rzeczy, bzdury, gryzmoły.
Inne języki? Proszę bardzo!

Why? Warum? Por que?
– Pisanie wymaga czasu i skupienia, a tego ci potrzeba, gdy nastaje czas chaosu w głowie i totalnej rozpierduchy.
– Zdasz sobie sprawę z tego co czujesz i uporządkujesz to. Nie będziesz już stała bezradnie naprzeciwko kupy emocji. Nazwiesz je wszystkie i przyszpilisz piórem do kartki.

Strach? Bum! Napisany! Napisany strach ma tylko 6 liter.
Ból? To 3 litery i można to słowo zakryć opuszkiem palca.
Rozdarcie? Można rozedrzeć kartkę na której ono się zalęgło!

– Pisząc, odkryjesz wiele powtarzających się schematów, które rozpanoszyły się w twoim życiu.
Poznanie, to klucz do ich pokonania.
– Pisanie rozładowuje emocje. Myślisz, machasz ręką, znęcasz się nad kartką.
I po ostatnie: Często zadziwisz się, gdzie powędrowały twoje rozpisane myśli. Nagle odkryjesz źródło problemu! Czasami jest ono totalnie zaskakujące.

Na Wilka z piórem marsz!

 

Kochana, wierzę, że potrzebujesz wsparcia i zasługujesz na zdrowie. Zapraszam Cię więc na mój program mentoringowy, gdzie pracujemy indywidualnie, 1 na 1. Więcej informacji tutaj: MENTORING.

Przeczytaj opowieści kobiet, które mi zaufały: Ania, Kasia, Ala, Kasia D, Paulina.

Niedawno wypuściłam też kompleksowy kurs internetowy dla osób cierpiących na bulimię i kompulsywne objadanie się. Zobacz pierwszą lekcję kursu, zupełnie za darmo: LEKCJA PRÓBNA.

Nie musisz być w tym sama. Napisz do mnie, a razem znajdziemy rozwiązanie dla Ciebie.

2016-07-18T13:56:19+00:00 14 Czerwiec, 2015|Kategoria: Psychologiczna rozkminka|Tagi: , , , , |

2 komentarze

  1. romee Grudzień 8, 2015 w 10:37 pm - Odpowiedz

    pierwszy raz słyszę o tym zabijaniu komórek nerwowych. czy to tak naprawdę? mogłabyś to bardziej rozwinąć?
    P.S. super porady dziękuję Ci,że jesteś i pomagasz w tej walce.

    • Wilczo Głodna Grudzień 9, 2015 w 1:38 pm - Odpowiedz

      Kochana,
      Od wczoraj szukam w moich książkach, gdzie ja to wyczytałam, a że książek mam setki, troche to potrwa 🙂
      Pamiętam, że miało to coś do rzeczy z niedoborem elektrolitów i mikrourazami przy wysiłku.
      Ale szukam dalej 🙂

Zostaw komentarz