Pamiętacie bajkę o Trzech Świnkach?
Trzy świnki zbudowały trzy domy – ze słomy, z desek i murowany.
Przyszedł Wilk, zdmuchnął dwa pierwsze domki i pożarł biedne świnki. Ale trzeciego domku nie mógł zdmuchnąć.
Trzeci dom miał głębokie podstawy, silne ściany i solidny dach. Oparł się atakom Wilka.
Chcę, żebyś ty też zbudowała taki dom.
Chodź.

Najpierw wykopiemy fundamenty: to wiedza na temat naszego zdrowia i choroby. Im głębsza, tym budowla solidniejsza. Na nią składa się świadomość potrzeb naszego organizmu, procesów w ciele i mechanizmów naszych myśli. Słowem – samoświadomość.
W jego piwnicach zrób dużo miejsca na nowe informacje. Masz obowiązek je tam gromadzić. Im więcej wiesz, tym mocniej stoisz.

Potem czas na postawienie rusztowania.
Zgodzisz się, że musi być one sztywne, prawda? W końcu kto to widział dom o miękkiej strukturze?
Ta konstrukcja to abstynencja od kompulsywnego objadania się. Składa się na nią plan posiłków oraz unikanie zapalników. Ona musi być stała i niezmienna. Jest to jedyny element, który nie podlega żadnym negocjacjom. Oczywiście, jeżeli chcesz wyzdrowieć.
Tam nie ma miejsca na nieplanowane przekąski, dowolność i chaos. Tam musi być pewność i przewidywalność. Inaczej – katastrofa budowlana.

Ściany zbudujemy, cegła po cegle, z dobrych nawyków: codzienna dawka ruchu, codzienne podziękowanie za to, jak wiele już masz. Nawyk zamieniania negatywnych, zamykających stwierdzeń na pozytywne- otwierające nowe możliwości. Nawyk dawania, zanim się weźmie.
Układaj cegły dokładnie i upewnij się, że robisz to każdego dnia. Od jakości tej ściany zależy jakość twojego życia.

Na koniec dom przykryjemy dachem. Dach to koncept jednego dnia: Tylko dzisiaj się nie objadam, tylko dzisiaj utrzymuję abstynencję. Nie myślę o tym co będzie jutro, ani co było wczoraj.
To pomaga przetrwać złość, nudę, irytację, bez szukania ulgi w jedzeniu. Wiem, że to co robię nie jest na zawsze. Nie przerażają mnie słowa „już nigdy”. Bo to tylko dziś, śmiesznie krótkie 24 godziny, które da się bez problemu przeżyć.
Ta świadomość, jak dach, chroni mnie przed strachem oraz pokusami.

Podłogą tego domu jest pokora. Twardo po niej stąpaj. Niech ci się nie zacznie wydawać, że już możesz wszystko, bo tak dobrze ci idzie. O nie! Takie myślenie cię zgubi!
Pamiętaj zawsze kim jesteś i że zdrowienie to cud odbywający się codziennie od nowa. Wymiataj dokładnie wszelkie wymówki i usprawiedliwienia dla „jeszcze tylko jednego ciasteczka”

Gdy zbudujesz już dom, wstawisz do niego wygodne meble. Pewnie stanie poczucie własnej wartości, rozmości się wygodnie spokój. Na ścianach zawisną obrazy wspomnień: kolorowy, smaczny posiłek, zamiast łapczywego połykania na stojąco, wprost z pudełka.

A gdy zrobi się cicho, zrozumiesz jedno: Wilk potrafi tylko dmuchać. To tylko myśli, które nie mogą zrobić, Ci krzywdy. I ty właśnie zbudowałaś ochronę przed nimi.

Ale poczekaj, okna, co z oknami?
Okna wyjdą na świat.