Cześć to ja, emocja.
E-moc-ja – ja mam moc.
Moc, aby poruszyć.
E-motion.

Poruszam i do łez i do śmiechu i do działania.
Zazwyczaj pojawiam się bez zapowiedzi.
Czasami cieszysz się na moje przybycie – wtedy mówisz, że jestem pozytywna.
A kiedy nie jestem?
Wtedy często zamykasz się, chowasz, udajesz że mnie nie czujesz.
Jesz, pijesz palisz, krzyczysz na innych, zamarzasz w środku, obojętniejesz.

Zupełnie niepotrzebnie.
Bo mimo usilnych prób, nie możesz mnie ani zjeść, ani zapić ani zagłuszyć, ani zniszczyć.
Możesz mnie tylko wysłuchać.

Uwierz, nie jestem Twoim wrogiem.
Jestem przyjacielem – posłańcem z ważną wiadomością.
Ja chce ją tylko doręczyć i odejść.

Wpuść mnie, zrozum i wypuść.

Aha, nie wiesz, co chcę Ci przekazać? Nie rozumiesz?
I dlatego się mnie boisz, tak?
No dobrze, to zaraz Ci wszystko wyjaśnię!

  • Strach – „Niedługo coś się wydarzy. Bądź gotowa.”

    Zastanów się dobrze gdzie kieruje twoją uwagę ten ścisk w żołądku?
    Nowa praca? Ważna rozmowa? Zmiana?
    Masz to?
    To teraz pomyśl, co możesz zrobić, by się do tego przygotować.
    ZROBIĆ, BY SIĘ PRZYGOTOWAĆ, rozumiesz? A nie GDZIE (W CO?) BY TU UCIEC!
    Słuchaj, wyjaśnijmy to sobie raz na zawsze. Ja nie jestem tu po to, by Cię paraliżować.
    Nie mam w tym najmniejszego interesu. Wręcz przeciwnie; jestem znakiem do stanięcia w pogotowiu!
    Mówią, że mam wielkie oczy. Przyznaję, to prawda. Działam trochę na wyrost.
    Większość rzeczy których się boisz, nigdy się nie wydarzy.
    Nie ma co się AŻ tak przejmować.
    Jeżeli jednak tak właśnie się stanie, pojawi się:

    Ból – „Twoje oczekiwania i nadzieje nie zostały spełnione. Straciłaś coś.”

    Ale co?
    Czy to na co liczyłaś? Czy może złudzenia na ten temat?
    Nie dostałaś pracy i to boli? A może boli twoje zranione przekonanie, że powinnaś ją dostać?
    Niemniej jednak każda strata boli; nawet strata tylko i wyłącznie fałszywych przekonań.
    Daj mi w spokoju wybrzmieć, proszę.
    Nie musisz zalewać mnie alkoholem czy jedzeniem. Ja sobie zaraz pójdę.
    Jeżeli jednak nie dasz mi odejść możliwe, że zamienię się w:

    Złość – „Któraś z Twoich życiowych reguł została złamana; przez kogoś innego, lub przez samą Ciebie.”

    Ktoś miał zachować twój sekret, ale nie zrobił tego.
    Ty miałaś nie jeść piątego ciastka, ale je zjadłaś.
    Tutaj wkraczam ja i informuję Cię o tym.
    Może trzeba komuś dobitniej powiedzieć o swoich zasadach (Hej Kasia, chcę aby to zostało między nami.)
    A może trzeba zmienić swoje? (Kiedy jestem w gościach, częstuję się z umiarem i BEZ wyrzutów sumienia.)
    Upewnij się, że twoje zasady są jasne i realistyczne.
    Kiedy złość utrzymuje się przez długi czas, doprowadza do stanu o nazwie:

    Frustracja – „Hej laska, możesz więcej!”

    Jestem, wbrew pozorom emocją pozytywną.
    Czujesz mnie, gdy wiesz, że stać Cię na więcej, a rozwiązanie problemu jest w zasięgu ręki.
    Tylko ty, z jakiejś przyczyny, jeszcze po nie nie sięgnęłaś.
    Ja, frustracja, stoję tylko niewielki krok od motywacji. Tak bardzo niewygodnie Ci w zastanej sytuacji, że… w końcu zaczynasz działać!
    Nie ignoruj mnie. Ja to zrobisz, do akcji wkroczy mój starszy brat – marazm. A jego to na pewno nie chcesz poznać.

    Rozczarowanie – „Twoje oczekiwanie nigdy się nie spełni.”

    Jestem emocją bardzo silną i rujnującą, a więc pozwól mi szybko odejść.
    Jak?
    Jak najszybciej zaakceptuj to, co Ci mówię:
    To na co liczyłaś odeszło i nie wróci. Nic już się nie da zrobić.
    Ale zaraz, czy to już koniec? Oczywiście, że nie!
    Można zmodyfikować swój cel, wybrać inny, lub zmienić swoje oczekiwania. Zrób to, kiedy ochłoniesz.

    Jestem twardą lekcją, której musisz się nauczyć.
    Proszę, odrób ją i zostaw za swoimi plecami. Nie ciągnij mnie za sobą w przyszłość.

    Wina – „Złamałaś którąś ze swoich najważniejszych zasad i teraz musisz zrobić wszystko, aby się to więcej nie powtórzyło.”

    Nie jestem tu po to, aby Cię męczyć i dręczyć.
    Jestem po to aby Ci powiedzieć: nie rób TEGO więcej.
    Właśnie dlatego moja obecność tak bardzo boli – bo ma nauczyć Cię tego skutecznie.
    Zrozumiano? Tak?
    No to mogę już odejść.
    Nie musisz mnie zatrzymywać na dłużej niż to potrzebne.

    Smutek – „To co Cię spotkało nie niesie ze sobą, na dzień dzisiejszy, nic pozytywnego.”

    Właśnie tak odczuwasz to co się stało – nie ma tutaj żadnych pozytywów. Zero.
    To Twoja perspektywa TERAZ.
    A gdyby tak wznieść się ponad nią, to co byś zobaczyła?
    Pewnie to:
    Teraz mam złamane serce, ale jeszcze kiedyś się zakocham.
    Teraz zawaliły się wszystkie moje plany, ale niedostanie się na studia to nie koniec świata.
    Teraz zaburzenia odżywiania to źródło moich cierpień, ale wyjście z nich na zawsze ukształtuje mnie silniejszym człowiekiem.

    Samotność – „Potrzebujesz innych ludzi, zależy Ci na nich.”

    Poszukaj ich więc. Nie zakładaj, że nikt Cię nie zrozumie. Skąd możesz wiedzieć, jeżeli nie spróbujesz?
    Postaraj się zrozumieć drugiego człowieka pierwsza, otwórz się, zaufaj.
    Sięgnij po ludzką rękę, a nie po zawartość lodówki.

 

Czy teraz rozumiesz mnie lepiej? Boisz się trochę mniej?
Jestem tu dla Twojego dobra i nie odejdę, póki nie przekażę Ci tego, co mam do przekazania.
Nie zajesz mnie, nie zapijesz, nie zagłuszysz. Nawet nie próbuj.
Ja będę czekała cierpliwie pod drzwiami. Wpuść mnie.
Przychodzę w pokoju.

*

Inspiracja:
Anthony Robbins „Obudź w sobie olbrzyma”