• jak przestać jeść słodycze i dlaczego tak

Jak przestać jeść słodycze i dlaczego tak?

Dopada cię Wilczy Głód, a ty lecisz go zaspokoić.
Nie zastanawiasz się skąd on się wziął, ani jak wygląda. To jakaś dziwna plątanina emocji, złości i pożądania; węzeł gordyjski. Musisz jeść i koniec.
A może warto przyjrzeć się trochę bliżej tym odczuciom?
Co się za nimi kryje? Co się na nie składa?
Nie, nie będzie tutaj subtelnej analizy i teoretycznego rozwodzenia się nad problemem.
My zrobimy to, co się z węzłem gordyjskim powinno robić. Mieczem go!
Jak? Zapytaj trzy razy: „Dlaczego?”

Najlepiej pokażę to na przykładzie:
Taka sytuacja: Czuję nieodparty przymus opróżnienia całej lodówki.
Dlaczego? Bo zawsze tak robię gdy jestem w domu sama. – ciach!
Dlaczego? Bo w sumie to mi się nudzi. – ciach!
Dlaczego? Bo nie zorganizowałam sobie jeszcze żadnych zajęć wieczornych, nie znalazłam żadnego hobby.- ciach!
Oczywiście, bardzo tu upraszczam, ale czy to faktycznie nie jest aż takie proste?
Często za objadaniem się stoją bardzo trywialne odczucia. Po prostu my znamy tylko jeden sposób radzenia sobie z nimi; jedzenie. Musimy zwiększyć nasz repertuar zachowań.

nuda≠jedzenie
nuda=telefon do Zosi

Gdy znajdziesz prawdziwą przyczynę swojego stanu w danym momencie, możesz podjąć kroki do zniwelowania jej. Np. opracowując plan na najbliższe kilka tygodni: jak nie nudzić się wieczorami.

Albo:
Taka sytuacja: Powinnam pobiegać, ale mi się nie chce.
Dlaczego? Bo nie lubię biegać.
Dlaczego? Bo bieganie jest nudne.
Dlaczego? Bo jestem wtedy sama i nie mam się do kogo odezwać.
Znowu; znasz już przyczynę tego stanu. Możesz więc poszukać innego sportu dla siebie, albo umówić się z koleżanką na bieganie. Problem da się kreatywnie rozwiązać.
Gdy nie zadasz sobie tych pytań, po prostu nie pójdziesz biegać i efekt będzie taki, że spadnie twoja samoocena. Poczujesz się jak ostatni leń.

Możesz też zapytać więcej razy „dlaczego?” 4-7-10? Może aż tak głęboko trzeba pójść, żeby znaleźć istotę problemu?

Przykład z mojego życia.
Taka sytuacja: Tak bardzo kocham słodycze! Nie mogę bez nich żyć! Sama myśl, że mam ich nie jeść przeraża mnie.
Dlaczego? Jestem widocznie od nich uzależniona.
Dlaczego? Dlatego, że cukier rafinowany uzależnia fizycznie.
Dlaczego? Bo jest to substancja, silniejsza niż cukier występujący w naturze.
Dlaczego? Bo tak stworzyli ją ludzie.
Dlaczego? Żeby jedzenie było słodsze.
Dlaczego? Żebyśmy je kupowali.
Dlaczego? Bo to jest potężny biznes, który dba o swoje zyski, a nie o ciebie.
Kurcze, nie chcę być zatruwana i manipulowana przez przemysł spożywczy. Nie chcę nabijać komuś kasy kosztem mojego zdrowia. Odstawię cukier, oczyszczę organizm i nie dam się nałogowi.
Tak właśnie zrobiłam. Po kilku tygodniach w ogóle przestałam myśleć o słodyczach. Pragnienie cukru stopniowo słabło, aż zniknęło zupełnie.
A to wszystko dlatego, że chciałam wiedzieć dlaczego.

Każdy problem da się tak rozłożyć na czynniki pierwsze.
Dlaczego nie układa mi się z chłopakiem?
Dlaczego mam mało kasy?
Dlaczego nakrzyczałam na rodziców?

Są jednak, jak zwykle, żelazne zasady stosowania tej metody:

  1. Jesteśmy ze sobą absolutnie szczere.
  2. Dajemy odpowiedzi jak najbardziej obiektywne i konkretne, a nie emocjonalne (typu; bo jestem beznadziejna)
  3. Nie używamy tej metody do usprawiedliwiania wymówek.

Dlaczego? Bo tak!

 

 

2016-07-18T13:55:50+00:002 Wrzesień, 2015|Kategoria: Kontrolowanie napadów|Tagi: , , , , , , , , , |

Kochana, wierzę, że potrzebujesz wsparcia i zasługujesz na zdrowie. Zapraszam Cię więc na mój program mentoringowy, gdzie pracujemy indywidualnie, 1 na 1. Więcej informacji tutaj: MENTORING.

Przeczytaj opowieści kobiet, które mi zaufały: Ania, Kasia, Ala, Kasia D, Paulina.

Niedawno wypuściłam też kompleksowy kurs internetowy dla osób cierpiących na bulimię i kompulsywne objadanie się. Zobacz pierwszą lekcję kursu, zupełnie za darmo: LEKCJA PRÓBNA.

Nie musisz być w tym sama. Napisz do mnie, a razem znajdziemy rozwiązanie dla Ciebie.

wilczoglodna patronite

Jeżeli pomaga Ci to co piszę, wesprzyj mnie na Patronite i przyczyń się do dalszego rozwoju Wilczo Głodnej.

WSPIERAM

20 komentarzy

  1. POPPY MIAU Wrzesień 3, 2015 w 5:12 am - Odpowiedz

    Ja niestety choruję na bulimię.. Jest mi bardzo trudno oprzeć się napadowi.. Mam je codziennie i nawet po kilka razy :’C

    • Wilczo Głodna Wrzesień 3, 2015 w 10:06 am - Odpowiedz

      Poczytaj kochana moje inne posty; np o technice fali. Napad można odeprzeć. Nie trzeba się mu poddawać, zaufaj mi.

  2. Kocimiętka Wrzesień 3, 2015 w 5:37 pm - Odpowiedz

    Bardzo dobry wpis – i w sedno, jak w sumie wszystkie. Często Cię czytuję, bo w sumie mechanizmy tej choroby są u wszystkich bardzo podobne i Twoje wpisy mi mega pomagają. Choruję na bulimię od 9 lat, od 4 lat przyznaję się przed sobą, że mam problem i z tym walczę. Jest różnie, jak to z bulimią – lepiej, gorzej. Kiedy waga szła w górę ( u mnie to przez niedoczynność tarczycy + PCOS, które przy okazji są mega wielkim czynnikiem wspomagającym bulimię, o czym dowiedziałam się dopiero niedawno) – często panikowałam i rzucałam się na wielkie redukcje żywieniowe, które skutkowały po jakimś czasie – oczywiście – nawrotem. Twój wpis o zapalnikach pomógł mi zrobić wielki krok do przodu – uświadomiłam sobie w szoku, że przecież to takie oczywiste! I genialne! Teraz napady już mi się praktycznie nie zdarzają, choć pracuję nad jedzeniem zdrowych tłuszczy i pewnych sensownych ilości jedzenia, bo to wciąż potrafi wywoływać ogromne wyrzuty sumienia, ‚rośnięcie dupy w oczach’ oraz bieg przełajowy do kibla… Powoli do przodu, mam cel. I raźniej mi, kiedy Cię czytam 🙂

    • Wilczo Głodna Wrzesień 3, 2015 w 8:54 pm - Odpowiedz

      Dzięki. Cieszę się, że pomagam. No wszystko właśnie jest proste. Ja nie wiem, czemu to wszyscy chcą zagmatwać odgórnie, wciągając w to historie rodzinne i nie wiadomo co jeszcze.
      „Rośnięcie dupy w oczach i bieg przełajowy do kibla.” Pięknie to ujęłaś! Padłam! 😀
      Trzymaj się ciepło :*

  3. zestresowana Wrzesień 4, 2015 w 2:02 pm - Odpowiedz

    A co robić z emocjonalnym jedzeniem ? Kiedy ono jak i slodycze stają się ratunkiem? Mam do wyboru jedzenie lub bezczynny płacz napady paniki, lęki, wbijanie pazurów w ramię… jedzenie staje się dla mnie więc prostsze. Co robić wilczku ?

    • Wilczo Głodna Wrzesień 5, 2015 w 11:46 am - Odpowiedz

      Kochana, możesz wybrać jeszcze milion pięćset reakcji, nie tylko dwie. Poszukaj innej. Wypisz na karce, co cię uspokaja, co lubisz. Co lubiłaś robić dawno temu, a co porzuciłaś. Znajdź alternatywną reakcję na lęk. Jedzenie tylko podkręca strach i złość. Karmi wilka.
      Ja np. szłam biegać. A ty? Co lubisz? Co sobie możesz dac?

  4. Natalia Wrzesień 4, 2015 w 4:54 pm - Odpowiedz

    Eh, chciałabym tak podejść do mojego uzależnienia od słodyczy i stwierdzic że nie będę dawać im zarabiać. U mnie to ‚dlacZego’ w tym wypadku chyba ciagneloby się w nieskończoność. Nic nie jest w stanie mnie zniechęcić do słodyczy… No może jak waga osiągnie 80 kg to wtedy pójdę po rozum do łba. Eh… 🙁

    • Wilczo Głodna Wrzesień 5, 2015 w 11:49 am - Odpowiedz

      To ciągnij „dlaczego” w nieskończoność. Ale zrób to faktycznie. Nie tylko myśl o tym. Zrób i dojdź do przyczyny. I wcale nie musisz czekać na 80 kg, żeby się obudzić. Możesz zrobić coś już dzisiaj, żeby odkręcić to błędne koło. Wiesz, nie jesteś nieśmiertelna. Jutra może w ogóle nie być… Zrób mały kroczek. Pobiegaj przez…5 min.

  5. pix Wrzesień 6, 2015 w 10:45 am - Odpowiedz

    proste i genialne! 🙂

  6. gabagaba Wrzesień 7, 2015 w 9:41 am - Odpowiedz

    Ważne, żeby zdążyć sobie zadać te pytania, zanim napad się zacznie.

  7. Monia Wrzesień 25, 2015 w 9:31 am - Odpowiedz

    Witam,
    A co ja mam zrobić jak przez to zdrowe odżywianie popadłam właśnie w bulimie.
    Dawniej wystarczyło że zjadłam przez cały dzien naleśniki wieczorem z cukrem i jadłam normalnie inne słodycze zyłam jak człowiek, cieszyłam się życiem, a teraz myśle obsesyjnie o 5 posiłkach dziennie. zjem 5 posiłków kiedy nastaje wieczór nie jestem głodna tylko czekam aż tata pjdzie spać i ja wstawiam sobie makaron leje go masłem robie czekolade posypuje 1 kg cukru rodzynkami zjadam to, potem ide wymiotować i stwierdzam hmm przeciez mam jeszcze cukier i ciach ciach robie naleśniki i znowu wymioty. Wydaje fortune na jedzenie. Miałam odłożonych tyle pieniążków i co z tego jak wszystkie przejadłam i one wylądowały w koszyu ;(
    Jeju ;( czy musze jeść 5 czy 4 posiłki dziennie jak przez cały dzień moge zjeść mega kalorycznego naleśnika który jest nie zdrowy a smaczny …
    Nie wiem jak już sobie radzić ;(
    Wymiotuje codziennie po kilka razy dzuiiennie ;( i nie ma przerwy od napadów ;( zjem pojde zwymiotowac i znowu ciach ide jesc. ;(

    • Wilczo Głodna Wrzesień 25, 2015 w 9:37 am - Odpowiedz

      Kochana, mam jedną radę; skoro coś działała, to nie ma sensu przy tym majstrować.
      Jeżeli wiesz, ze ty powinnaś jeść raz dziennie, bo jest dobrze i tak podpowiada ci twoje ciało, to słuchaj ciała!
      NAwet największy ekspert od jedzenia, nie będzie mądrzejszy niż twój organizm.
      Widocznie jesteś w tej niewielkiej grupie osób, które jedzą rzadko, a dużo.

      Poza tym uzależniłaś się fizycznie od cukru, jak od narkotyków. Tak, to możliwe.
      Zrób sobie detoks. Zerknij na fb, na Słodkie Życie bez Cukru, czy jakoś tak.

      I słuchaj swojego ciała.

  8. Ana Styczeń 16, 2016 w 11:05 am - Odpowiedz

    Dziewczyny, przy okazji porannego steppera, oglądam na YT filmiki o problemach z jedzeniem. Znalazłam tam serię mini-wykładów i porad dr Axe. Polecam, bo on daje konkretne narzędzia/wskazówki, a nie teoretyzuje, teorię to ja też mam w palcu. A tu streszczenie jednego odcinka (dla osób, które nie chcą słuchać po angielsku):
    Temat: odwyk od słodyczy (cukier działa na nasz mózg jak kokaina)
    Instrukcja:
    1. w każdym posiłku muszą być zdrowe tłuszcze, białko i węglowodany złożone, bo tylko takie posiłki gwarantują stabilny poziom cukru przez cały dzień i nie wywołują skoków insuliny.
    2. zamieniamy cukier na naturalne zamienniki (jeśli już musimy), czyli stewia, miód, ksylitol etc (ale pamiętamy, że im więcej jemy cukru tym bardziej nam się chce, czyli słodziki też ograniczamy)
    3. suplementujemy chrom
    4. suplementujemy probiotyki
    5. wykonujemy odpowiednie ćwiczenia, uwaga: nie kardio, ale raczej joga, pilates, i tym podobna aktywność

    Brzmi sensownie, nie?

  9. Olka Czerwiec 16, 2016 w 8:45 pm - Odpowiedz

    Ja mam 13 lat i również codziennie jem 8 cukierków .Mam tego dosyć !!!Jeszcze nie utyłam ale spokojnie ja mam tędence do tycia po tacie. Co ja mam zrobić?

    • Wilczo Glodna Czerwiec 17, 2016 w 8:47 pm - Odpowiedz

      Kochana, osiem cukierków to nie grzech. Spokojnie. Ale jeżeli się martwisz, jedz siedem i już. Będzie dobrze 🙂

  10. Paulina Lipiec 22, 2016 w 8:07 pm - Odpowiedz

    Od pół roku dostaje napadów głodu, które przeradzają się w ucztę słodkości. Jest to dla mnie uciążliwe,bo jednak chciałabym zrzucić kilka zbędnych kilogramów, lecz nie mogę. Ćwiczę prawie codziennie lub co 2 dzień a efektów nie ma przez napady. Przytyłam już z 6 kilo i czuję się w swoim ciele fatalnie, na plaży nawet koszulki nie ściągam. Okresami był tak że powodowałam wymioty by zaspokoić sumienie lecz już przestałam, ale napady zostały.

    • Wilczo Glodna Lipiec 23, 2016 w 10:35 am - Odpowiedz

      Kochana, a czy jesteś na diecie 1200 kcal,jak nie masz napadów? Jeżeli tak, to to jest przyczyna. Przeczytaj post o Newtonie i zrozum istotę tego mechanizmu.

  11. Marta Styczeń 30, 2017 w 10:12 pm - Odpowiedz

    Aniu, ile czasu zajęło Ci pozbywanie się ochoty na słodycze? Ile czasu trwało odtruwanie, uwalnianie z tego uzależnienia?
    Chciałabym stworzyć sobie realny plan działania na podstawie Twojego doświadczenia, więc jeśli możesz – napisz 🙂

    • Wilczo Glodna Styczeń 31, 2017 w 9:03 am - Odpowiedz

      Ciężko powiedzieć. Robiłam to sama, więc kilka miesięcy. Gdybym miała mentorkę nad sobą, zajęłoby mi to o wiele krócej.

  12. Janka Wrzesień 18, 2017 w 7:31 am - Odpowiedz

    Słodycze są super, bo poprawiają nastrój, trochę niwelują stres, ale później… tyjemy przez nie.
    Dlatego ja się uwolniłam od nich dzięki Poradnia Dietetyczna Dietvita Lubawa

Zostaw komentarz