• król

Król, sługa I niewolnik.

Jeszcze o tym nie wiesz, ale zaraz dogoni cię cudowny zapach.
Teraz idziesz ulicą. Przy każdym kroku wyczuwasz przyjemny ból łydek – zakwasy po treningu.
Ostatnio trzymasz się pod kontrolą, ćwiczysz, biegasz, mało jesz.
Aż tu nagle…jest! Zniewalający wprost, zapach piekarni. Booooże jaki cudny!
Zupełnie jak na filmach rysunkowych, łapie cię za nos i ciągnie w stronę sklepu.
Nie nie, nie można!
O, właśnie wychodzi stamtąd kobieta, szczupła i piękna, z naręczem delikatnych białych pakunków.
A może mają w końcu coś ze stewią? Wejdę i tylko zobaczę…

Budzisz się nad stertą białych papierów, walających się po kuchni. Na każdym z nich wyrok śmierci z czekoladową pieczątką.
Oczywiście, że nie mieli nic ze stewią i dobrze o tym wiedziałaś, zanim tam weszłaś!
Po prostu pozwoliłaś, aby ciało zaciągnęło cię tam.
Pozwoliłaś mu zostać twoim królem.

A ciało nie nadaje się na króla.

No więc wyrok już jest, teraz będą sankcje. Viva la Revolution!
Najpierw wychłostasz je pod pręgierzem maty do ćwiczeń, potem odbierzesz mu jedzenie. A na koniec zetniesz głowę jeszcze kilka razy klapą od sedesu. Za przyłapanie na dodatkowej porcji cienkiej zupki.
Ciało zostało niewolnikiem.

A ciało nie nadaje się na niewolnika.

Nie da się go złamać, nie da podporządkować. Ono ma swoją godność, pamięć i jeden jedyny cel- przeżyć. Już wypatruje sposobności, żeby wzniecić bunt i gdy tylko odwrócisz na chwilę głowę…

…dogoni cię cudowny zapach, ale jeszcze o tym nie wiesz. Teraz idziesz ulicą. Przy każdym kroku wyczuwasz przyjemny ból łydek…

*

Ciało to marny król. Jeżeli dasz mu sobą rządzić, wpędzi cię w obżarstwo, alkoholizm, narkotyki, seks, sport…
Ciało to niepokorny niewolnik. Kto tego nie pojmuje, dąży do zagłady.

Jaka więc rola przypada ciału?
Rola sługi.
Tak, dobrego wiernego sługi. I nie mylić tutaj z służącym.
Sługa- czyli ktoś kto oddaje swoje usługi, przysłużą się, odbywa służbę. Jak strażak, ratujący ludzi. On słucha poleceń i działa najlepiej jak potrafi.
Takim właśnie sługą jest nasze ciało. Ono zrobi wszystko, byśmy mogli żyć.
Daj mu więc w końcu zająć się tym, do czego jest powołane. Przestań utrudniać, a wszystko wskoczy na swoje miejsce.

Królem niech będzie jasny umysł.
Sługą niech będzie zdrowe ciało.
A niewolników nie potrzebujesz.

Bądź wolna.

5 komentarzy

  1. Paulina Luty 8, 2016 w 12:52 pm - Odpowiedz

    Haha… wychodząca z cukierni piękna, szczupła pani… czasami wciąż zapominam, że nie mogę postępować tak jak inni – zdrowi, „normalni”… Tak, trzeba to przyznać, mój umysł jest niewolnikiem ciała do tego stopnia, że ono zabrania mu nawet zaprzeczać w myślach gdy kieruję swoje kroki w kierunku sklepu w celu zrobienia zapasów na „wielką ucztę”… trochę to głupie. Umysł niewolnikiem ciała. Trzeba zrobić z tym porządek.

  2. Daisy Luty 8, 2016 w 8:47 pm - Odpowiedz

    Fajnie, że o tym napisałaś – moje ciało jest królem i ma władzę absolutną! Nie straszna mu technika fali czy jakiekolwiek racjonalne pytania (np. czy naprawdę masz na to ochotę czy po prostu się nudzisz lub jesteś zdenerwowana? czy to odżywi twój organizm? czy zjedzenie tego przybliży cię do celu?) – kiedy pojawia się ochota po prostu NIC innego się nie liczy, ciało i umysł jak zahipnotyzowane biorą jedzenie i jedzą…do woli. Tj. do ostatniej sztuki, sorry…

  3. Iwona Luty 10, 2016 w 6:53 pm - Odpowiedz

    smutno mi ostatnio…. właśnie po pół roku cudownego trzymania się w garści-pękam, często… chce być już wolna

    • Wilczo Głodna Luty 12, 2016 w 7:43 pm - Odpowiedz

      To bądź JESZCZE wolna. Nie pękaj jej.

      • Iwona Luty 13, 2016 w 8:31 pm - Odpowiedz

        Po każdej burzy wychodzi słońce! Kryzys za mną 🙂

Zostaw komentarz