• marzenia

Marzenia, które się nie spełniają

Jeżeli czytasz i oglądasz mnie od jakiegoś czasu, to wiesz, że uwielbiam podróżować. To zawsze było moim ogromnym snem. No właśnie; śniłam o tym, czytałam o pięknych miejscach, w które na pewno pojadę gdy tylko… no co? Wyleczą mnie z bulimii? Dadzą mi milion dolarów? Kto? No.. yyy… ktoś! Na pewno, bo niemożliwe, żebym tak w tym tkwiła.
Czekałam na cud, a lata mijały mi koło nosa. „Niech się spełnią wszystkie Twoje marzenia” – słyszałam na każde kolejne urodziny i święta. I siedziałam z założonymi rękami, robiąc dokładnie to samo co wczoraj, przedwczoraj i w zeszłym roku.
Hołubiłam w sobie nieracjonalne poczucie, że jeszcze zdążę, że jestem młoda, że świat mi nie ucieknie. Życie jest takie długie i na pewno kiedyś będzie lepiej. „Przecież nie będę miała bulimii jak będę miała 30 lat!” – myślałam jako dwudziestolatka.
A dlaczego niby nie?

Nie wiedziałam, że wszystko o czym tak intensywnie marzę nigdy, przenigdy się nie spełni. Dlaczego? Bo to ja to muszę spełnić. Ja- własnymi rękami, a nie mityczny „ktoś”.
Nawet nie chce myśleć, co by się stało, gdybym nie zmieniła tej mentalności i nie zrozumiała, że młodym się jest tylko przez chwilę, a czas płynie zupełnie obojętny na fakt czy go wykorzystujesz czy marnujesz.

W końcu, mając lat 30, pogoniłam męczącego mnie wilka, odebrałam mu moje uczciwie zarabiane pieniądze, które on topił w kiblu, odebrałam mu mój bezcenny czas i ruszyłam w drogę.
Nie tylko stworzyłam Wilczą, ale także w końcu zrealizowałam swoje największe marzenia podróżnicze: Azja i teraz Ameryka Południowa. Nie wspominając już o mniejszych wycieczkach po Europie.

Co mnie nieodmiennie w tym wszystkim szokuje, to siła ludzkiego potencjału. Przecież ja, tak jak i Ty, jestem zwykłym człowiekiem, który POSTANOWIŁ, że będzie się rozwijał zamiast powtarzać „Masz mnie Panie Boże taką, jaką mnie stworzyłeś”.
Moje możliwości zawsze tkwiły we mnie uśpione, jak niepodlewane ziarno. Czekałam na łut szczęścia, interwencje z zewnątrz, cudowne zrządzenie losu, które wszystko odmieni. A wystarczyło po prostu codziennie zacząć pielęgnować małe, zupełnie „niespektakularne” nawyki (rundka biegania wokół bloku), by wszystko ruszyło w kierunku, który ja wybieram.

I Ty też kochana, masz potencjał o jakim Ci się nawet nie śni. Widzę to często u moich podopiecznych. Temat jedzenia schodzi na trzeci plan, a one nagle rozkwitają, poza wszelkie wyobrażenia (przeczytaj tu o niesamowitej przemianie)
I nie mów mi, że nie masz żadnych specjalnych zdolności. Każdy został obdarzony talentem lub wyjątkową umiejętnością i naszym zadaniem jest ją odkryć i wykorzystać.
Przełam się, zrezygnuj z diety i restrykcji a już niebawem zejdziesz z trasy lodówka – toaleta. Wtedy otworzy się przed Tobą całe spektrum możliwości. Nie, nie musisz wiedzieć od początku co masz ze sobą zrobić, ale szukaj odpowiedzi na to pytanie. Bierz w swoje ręce marzenia i spełniaj je, bo same SIĘ nie spełnią.

2018-01-16T15:22:32+00:0016 Styczeń, 2018|Kategoria: Media|Tagi: , , |

2 komentarze

  1. ewa Styczeń 18, 2018 w 12:56 pm - Odpowiedz

  2. Joanna Styczeń 19, 2018 w 7:01 pm - Odpowiedz

    ….

Zostaw komentarz