Jesteś piękna, niezależnie od tego jak wyglądasz.
Piękno to nie jest to samo co wygląd. Pomieszanie tych dwóch rzeczy to tragiczna pomyłka naszych czasów.
Piękno, to światło życia, które wypełnia każdą Twoją komórkę i które widać w Twoich oczach. To coś, czego nie da się zabić czy zgasić.
Wygląd to aparycja powłoki, która gości to życie i sprawia, że może się ono zrealizować w formie człowieka.
Powłoka się zużyje, skurczy i zmarszczy. Piękno pozostanie niedotknięte i będzie żyć wiecznie.
Ty jesteś nim, nie zaś powłoką.
Jesteś jak drzewo, które przecież nie może być w niewłaściwym kolorze.

Nie musisz zamartwiać się swoim życiem. Nie, nie musisz rozwiązać jego zagadki, bo taka nie istnieje.
Życie to tajemniczy dar, z którym można zrobić tylko jedno; żyć je.
Ono jest jak fala w wielkim oceanie. Urasta, trwa, a potem zapada się w sobie i znowu jest oceanem.
Podziwiaj je, póki trwa. To niesłychany, niepowtarzalny widok. Daj się mu prowadzić, nie stawiaj oporu.
I tak cel jest tylko jeden; odbijać słońce przez chwilę, a potem wrócić do jedności.

Nie traktuj tak serio, tego co pojawia się w Twojej głowie.
Naturą ludzką jest myśleć, nie trzeba się tego bać.
Myśli są jak te chmury na niebie. Ty zaś jesteś niebem; niedotkniętym przez pogodę, którą ono zawiera. Na nim zawsze świeci słońce Twojego zdrowia psychicznego i dobrobytu. Nie ważne jak gęste chmury je zasłaniają, ono zawsze tam jest.
Nie bój się chmur w kształcie wilka czy noża. Nie Twoją robotą jest je „mijać”. One miną same.
Tylko nie bój się ich, bo nimi nie jesteś. Jesteś przestrzenią, w której się pojawiają. Jesteś czymś znacznie większym.
Jesteś zawsze zdrowa, niezepsuta, doskonała.
Nic nie jest z Tobą „nie tak”. Spokój jest Twoją naturą.

Daj się prowadzić radości.
Nie sztucznej ekscytacji, nie fałszywej satysfakcji czy głupawej uciesze otumanienia. Radości właśnie. To co ją autentycznie sprawia, jest dla Ciebie dobre.
Radość to głos serca, które od początku zna Twoją drogę i w ten sposób pokazuje Ci ją każdego dnia.
Słuchaj go. Wszelkie „powinnam”, „muszę” i „nie wypada” mogą poczekać.
Bo i tak na koniec to właśnie radość rozlicza nas z naszego życia. Kiedy przyjdzie czas, nikt nie żałuje tego, że nie siedział więcej w pracy. Żałuje się braku tej przyjaciółki u swojego boku.

Dzisiaj jest wszystkim co masz. „Teraz” jest Twoim domem, przystanią bezpieczeństwa.
Żyj więc swoje życie dokładnie w tym samym czasie, kiedy ono się dzieje. Nie zaś w przeszłości, która jest wspomnieniem, czy przyszłości, która jest tylko wyobrażeniem. Zaufaj mi, ich nie ma w tym momencie. Ich nie ma w ogóle.
Byłoby wielką szkodą przegapić to jedyne „teraz”.
Odmówić brania udziału w kosmicznym przedstawieniu zaaranżowanym specjalnie dla Ciebie.