Jak nie liczyć kalorii

To pytanie, które przewija się często i w mailach od was i na Wilczym Stadzie. Wiele z was jest totalnie zagubiona bez ciągłego kalkulowania. Albo jecie za mało, albo za dużo, albo w ogóle wszystko wymyka się z rąk i wali w gruzy. Nie liczę kalorii, jem to, na co mam ochotę i kiedy chcę. Jak mam ochotę na mięso, to jem mięso. Jak słodkie – to słodkie. Ale mam wrażenie, że z dnia na dzień jem [...]