Teoria względności

Pewnie nigdy Ci tego nie mówiłam, ale niezmiernie fascynuje mnie Einstein i jego dokonania. Czytałam kilka książek o nim samym i o tym co zdołał wydedukować i obliczyć. Nie rozumiem z tego aż tak wiele, ale to co zdołam ogarnąć, wydaje mi się po prostu wspaniałe!
To czas może zwalniać i przyśpieszać w zależności od punktu odniesienia w którym się znajdujemy? Może rozciągać się jak guma do żucia, albo kurczyć jak gumka w spodniach od pidżamy?
Już samo myślenie o tym sprawia że kręci mi się w głowie.

Ale dlaczego o tym wspominam? Czyżbym chciała zmienić temat bloga? Nie, wspominam o tym,  aby otworzyć Ci oczy na kolejny ważny problem, który wygląda tak:

Przypomnij mi poproszę Cię, czy pisałaś już artykuły lub nagrałaś filmiki w których poruszasz kwestię „jak znaleźć czas” na zaplanowanie zdrowych zakupów, ugotowanie zdrowego jedzenia, przygotowanie sałatki. Sięgniecie po gotowy produkt np snickers czy pizza mrożona do odgrzania w mikrofali trwa nieporównywalnie krócej…

Dobrze, przyjrzyjmy mu się tak, jakby to był problem matematyczny:

PM – pizza mrożona – przygotowanie 3 min
WP – Wartościowy posiłek – przygotowanie 30 min
Stosunek czasu przygotowania obu produktów względem siebie: 10PM = 1WP
Ergo: 27 minut zaoszczędzonych na rzecz PM.
Hurra!

Równanie na pierwszy rzut oka wydaje się prawidłowe, zgadzasz się? Wrzucasz pizzę i masz spokój, podczas gdy wartościowy posiłek trzeba przemyśleć, ugotować, podać itd. Szkoda czasu. Jednak w naszym myśleniu czai się poważny błąd logiczny, który zaprezentuję Ci teraz z jasnością godną E= mc2
PM ma w sobie ukryte koszty, które są kolosalne.
Wygląda to tak:

– psychiczne męczenie się po posiłku, wyrzuty sumienia – około 3-4 godzin,
– fizyczne męczenie się związane z niską jakością jedzenia – 5-6 godzin
– szybko pojawiający się głód, który trzeba zaspokoić. Zjedzenie kolejnego posiłku w stylu PM– 15 minut
– ewentualna decyzja o pozbyciu się posiłku w toalecie: 15 minut
– ewentualna decyzja o pozbyciu się posiłku za pomocą sportu: 2 godziny
– płacz – 30 minut
– wyczerpanie psychiczne i fizyczne – od 2 do infinitum
– atak wilczego głodu wynikający z braku dostarczenia sobie jakichkolwiek wartości odżywczych – od 30 minut do 2 godzin
– wyczerpanie atakiem – od 2 godzin do infinitum
– planowanie nowej diety – do infinitum
– myślenie o jedzeniu – do infinitum
– bycie nieszczęśliwą, schorowaną, słabą – do infinitum
– atak
– dieta
– płacz
– porażka na nowej diecie
– atak
– płacz bo tyłek w nic się nie mieści
– atak
– atak
– atak

Wzięłaś te koszty pod uwagę?
Nie? To weź.
Wszystko jest względne, jak sam czas. A to jest prawdziwa twarz owej „oszczędności”:  Jeżeli nie znajdziesz dodatkowych 27 minut na ugotowanie obiadu, a sięgniesz zamiast tego po batonika, PAMIĘTAJ, ten batonik będzie Cię kosztował kolejnych 27 godzin, 27 miesięcy i 27 zmarnowanych lat. On będzie kosztował Cię czas Twojego życia, który będziesz MUSIAŁA wygospodarować dla wilka.
Co wolisz?

Einstein powiedział także jeszcze jedną mądrą rzecz: Definicją szaleństwa jest robienie ciągle tego samego i oczekiwanie innych rezultatów.
Nie licz więc na to, że mrożona pizza na obiad przyniesie tym razem inny rezultat niż wczoraj, przedwczoraj i miesiąc temu. Raczej pomyśl o tym ile jeszcze będziesz kręcić się po tej zakrzywionej wilkiem czasoprzestrzeni? Ile pożre Ci ta czarna dziura?

2018-02-23T16:58:39+00:0023 Luty, 2018|Kategoria: Ogarnąć jedzenie|Tagi: , , , , |

Kochana, wierzę, że potrzebujesz wsparcia i zasługujesz na zdrowie. Zapraszam Cię więc na mój program mentoringowy, gdzie pracujemy indywidualnie, 1 na 1. Więcej informacji tutaj: MENTORING.

Przeczytaj opowieści kobiet, które mi zaufały: Ania, Kasia, Ala, Kasia D, Paulina.

Niedawno wypuściłam też kompleksowy kurs internetowy dla osób cierpiących na bulimię i kompulsywne objadanie się. Zobacz pierwszą lekcję kursu, zupełnie za darmo: LEKCJA PRÓBNA.

Nie musisz być w tym sama. Napisz do mnie, a razem znajdziemy rozwiązanie dla Ciebie.

20 komentarzy

  1. Daisy Luty 23, 2018 w 7:01 pm - Odpowiedz

    Akurat pizza pizzy nierówna 🙂
    Na przykladw Aldi mająbardzo smaczne, ne chemicznychulepzzaczy i z duzą iloscią warzyw ;p
    Czesto fajnym rozwiazaniem dla tych, którzy nie mają czasu gotowac, mogą być bary mleczne. Wszystko przygotowywane na miejscu, przez panie Grażynki. Ja np lubię, kiedy ktoś dla mnie gotuje. To tak jakby pomagal mi w walce z zaburzeniami

  2. Anna Luty 23, 2018 w 8:47 pm - Odpowiedz

    Zajebisty tekst tak więc namoczyłam soczewicę, a jutro potrawka

  3. Asia Luty 24, 2018 w 6:32 am - Odpowiedz

    Aniu a ja trochę z innym tematem, jeżeli juz o tym pisalas prosze o linka 🙂
    Jak juz sie wyjdzie z zaburzeń, jak długo to jeszcze nad czlowiekiem wisi? Chodzi o to, ze kiedy wiem ze z przyczyn nie zaleznych ode mnie nie bede jadla np. 5 lub wiecej godziny zaczyna sie strach przed głodem i obsesyjne mysli o jedzeniu.
    Czy mozna mówić ze jest sie już calkowicie zdrowym i odczuwac taki strach? Czy o pelnym wyzdrowieniu bedzie mozna mowic dopiero, gdy takie sytuacje nie będą na nas zdziałać?

    • Kamila S. Luty 24, 2018 w 1:03 pm - Odpowiedz

      Dopiero w tym momencie kiedy absolutnie zadne tego typu sytua je nie beda na Ciebie dzialac. Pamietaj,zezaburzenia odzywiania to nie tylko niejedzenie czy napady i wymiotowanie..to takze caly szereg schematow,ktore utrwalamy czesto latami, to tez sposob myslenia o jedzeniu, o samej sobie ,etc. Wyzdrowienie,wyjscie z ed to ten stan,kiedy jedzenie to TYLKO jedzenie- nie powoduje emocji, nie jest środkiem odreagowania…to tylko zwykle żarcie,ktore jesz i zapominasz o tym.

      • Asia Luty 24, 2018 w 11:44 pm - Odpowiedz

        Czyli to jednak nie koniec zaburzeń. Caly czas te myśli o jedzeniu nade mna kraza i strach o ktorym wczesniej pisałam.. pokonałam głodówki, wymioty, strach przed utyciem po niedowadze, wiec chyba i to kiedyś minie 🙂 a jezeli jest jakis sposob na to, to dajce znac jaki 😉

  4. Michalina Luty 24, 2018 w 12:33 pm - Odpowiedz

    To takie prawdziwe!

  5. Kasia Luty 24, 2018 w 2:21 pm - Odpowiedz

    A jak wyjść z zaburzeń gdy ich przyczyna nie znika? Ja na początku anoreksji głodziłam się bo gdy nie jadłam rodzice zaczynali się mną przejmować i zauważać mnie. Teraz ustabilizowałam swoją codzienną dietę ale przyczyna mojego nie jedzenia nie zniknęła i czasem nadal mam momenty że nie jem przez nich. Tak strasznie mnie to irytuje bo nagle potrafi runąć wszystko na co tak ciężko każdego dnia pracuje.
    Niestety nie mogę się od nich wyprowadzić a to by było na pewno idealne wyjście. Ale czy jest jeszcze jakieś inne?

    • Malwina Luty 25, 2018 w 6:28 pm - Odpowiedz

      Zamienić sposób zwracania uwagi na siebie z destrukcyjnego na korzystny. Przypuszczam, ze wszyscy macie problem z okazywaniem sobie uczuć? Musisz Kasiu nauczyç siè mowic do rodzicow wprost czego Ci trzeba, zamiast głodziç siè i wyniszczać. Powodzenia !

      • Magda Luty 26, 2018 w 9:43 pm - Odpowiedz

        Malwina ma rację – Kasiu zaopiekuj się sama ze sobą z wielką sympatią; uzupełnisz to, czego nie dostałaś od rodziców. A co do wyprowadzki, to też myślałam, że nie dam rady – zarabiałam mało, nie było mnie stać na wynajem. Ale są inne sposoby – w moim przypadku było to zaopiekowanie się mieszkaniem znajomych, którzy wyemigrowali. Trzymam kciuki za Ciebie.

  6. Aniela Luty 24, 2018 w 5:49 pm - Odpowiedz

    Ja tak trochę z innej beczki ;). Odnośnie samego Einsteina. Też zawsze uważałam go za wielkiego człowieka. Do czasu kiedy natrafiłam na książkę pt ‚Pani Einstein’. Napisana o pierwszej żonie Einsteina. Pisana na podstawie listów Mitzy (owej żony) do Alberta, w formie powieści oczami głównej bohaterki. Drastycznie zmieniła mój pogląd na temat tego człowieka.Usuwanie nazwisk partnerki(swoją drogą świetnej matematyczki i po prostu świetnego naukowca) z prac naukowych, w których odwalila kawał dobrej roboty. Zostawienie żony z dziećmi dla innej kobiety?
    Podłe traktowanie? Nieciekawie brzmi. Nie jestem pewna, ile w tym prawdy. Gorąco polecam książkę, postać Einsteina ma w sobie wiele tajemnic!
    Pozdrawiam cieplutko :*

    • Wilczo Glodna Luty 24, 2018 w 8:29 pm - Odpowiedz

      Tak, czytałam to też w jego biografii. Podejrzewa się, że Einstein miał zespół Aspergera, jeżeli to jakoś może wytłumaczyć to zachowanie.

      • Aniela Luty 24, 2018 w 9:12 pm - Odpowiedz

        Hmm, w sumie może to mieć związek z kontaktami międzyludzkimi. Może kiedyś się dowiemy, czy był to wynik choroby, czy po prostu podłego charakteru xd.

  7. Julia Luty 24, 2018 w 7:56 pm - Odpowiedz

    Hej Aniu co myślisz o intermittent fasting, przerywanym poście 8/16?
    Czytałam ze sama masz e posiłkach przerwe 15h, czy to bezpieczene dla byłych wilczyc?

    • Wilczo Glodna Luty 24, 2018 w 8:27 pm - Odpowiedz

      Kochana, absolutnie nie! Jeżeli tak napisałam to były to pewnie jedne z pierwszych postów, gdzie szukałam na ślepo trochę. Trzeba dawać naszemu mózgowi stałe zapewnienie, że wszelkie posty i głodówki się skończyły. :*

  8. Grrrrraff Luty 25, 2018 w 5:30 pm - Odpowiedz

    A ja mam pytanko trochę inne. Te grafiki i zdjecia sama obrabiasz czy skądś bierzesz?

  9. Kate Luty 27, 2018 w 2:10 pm - Odpowiedz

    Może coś poradzicie? Sorry, że w tym miejscu piszę, ale mam już dość. Jak przestać obżerać się w nocy/wieczór? mam ten problem od wielu lat. Po kolacji, którą jem po 21 dalej jem aż do północy….orzeszki, chipsy, pestki…co popadnie, nie mogę przestać. Rano budzę się ociężała, z podkrążonymi oczami, niewyspana. W nocy siedzę i jem przed laptopem, bo w dzień nie mam czasu na pracę na nim i inne rzeczy (dziecko). Chcę zrzucić 2-3 kg, ale przede wszystkim chcę jeść kolację max 20.00. Próbowałam już różnych sposobów. W dzień jem normalnie, więc nie ma mowy o deficycie. Bo waga leci w górę lub jest w miejscu. Marzę o tym od bardzo dawna, żeby zjeść jak człowiek kolację o przyzwoitej porze, a później nie podjadać. Jakieś rady? co mam zrobić?

    • Wilczo Glodna Marzec 1, 2018 w 1:45 pm - Odpowiedz

      Kochana, jeżeli jesteś pewna, że jesz ok i nie robisz sobie deficytów (tłuszczu – w tym wypadku) to sprawa jest taka, że śmieciowe przekąski uzależniają. Są tak zaprogramowane przez producentów żywności by uzależniać. Dlaczego masz je w domu słońce? Łatwiej byłoby nie kupować w ogóle. O której chodzisz spać w ogóle?

  10. Kate Marzec 1, 2018 w 11:29 am - Odpowiedz

    nikt a nikt nic mi nie podpowie????

  11. Kate Marzec 2, 2018 w 7:07 pm - Odpowiedz

    Przeważnie chodzę spać koło północy, kolację jem między 21 a 22.30 ..i nie kończę…przed laptopem. Jeżeli czegoś nie jem to okropnie się źle z tym czuję, jakby mi czegoś brakowało. Zawsze a zawsze praca itp. przed laptopem równa się jedzeniu, gryzieniu. Mam tak od baaardzo dawna. Przez to właśnie przybieram na wadze. Nie potrafię zjeść kolacji i po prostu umyć zęby a pójść spać np. za 2-3 godziny.

    • Marta Marzec 8, 2018 w 7:41 am - Odpowiedz

      Może zainteresuj się trenowaniem uważności, są warsztaty i książki. Żebyś siadała do pracy bardziej spokojnie, po skończonej kolacji. A może zajadasz brak snu i odpoczynku? Organizm pewnie mówi, że ma dosyć obowiązków, że chce się wyspać, więc szuka pobudzenia w postaci przekąsek. Jest też możliwość, o której pisała Ci Ania – że po prostu jesz za mało czegoś lub w ogóle za mało.

Zostaw komentarz