No i mamy!
W końcu wakacje; beztroski czas, w którym nic nie trzeba.
Będą wyjazdy ze znajomymi, ale będzie też stres; stres, że przyjdzie Wilk i wszystko zniszczy.
Wiadomo, w domu był jakiś rytm, określone pory na pracę, naukę, odpoczynek i jedzenie.
Łatwiej było trzymać się jako tako w ryzach. Teraz to wszystko się rozmyje i za jakiś czas nie będziesz wiedziała, czy dzisiaj jest sobota, czy może wtorek. To nie sprzyja pilnowaniu Wilka, prawda?

A jeżeli nie masz akurat zaplanowanych wyjazdów, czy innych aktywności, może pojawić sie nuda.
No bo co tu robić? Wszyscy znajomi gdzieś pojechali, za oknem upał, jestem sama w domu i jest mi trochę smutno. Co więc robię? To co zawsze; szukam pocieszenia w lodówce.
Wakacje to czasem niebezpieczny czas.

Można temu oczywiście zaradzić i to od ciebie zależy na ile skutecznie.
No bo, spójrzmy prawdzie w oczy, zachodzi konieczność zorganizowania sobie tego czasu.
To wymaga dojrzałości, bo może wcale nie masz ochoty na chodzenie gdzieś i robienie czegoś. No ale, albo rybka albo akwarium.
Powiesz mi, że każdy ma prawo się ponudzić.
No tak, ale ty nie jesteś, niestety, jak twoje koleżanki; masz Wilka na głowie, a one nie.

Co możesz zrobić? Poszukaj pracy, zgłoś się jako wolontariusz, zaangażuj się w jakąś grupę, zrób coś pożytecznego. Nawet w małej miejscowości można znaleźć coś fajnego.Trzeba tylko poszukać.
Albo masz może jakiś inny pomysł jak utrzymać swój umysł zajęty, a swoje ciało z daleka od kuchni? Nie czekaj, rób!
Fakt jest taki; Wilk kocha nudę i bezczynność.

Jeżeli zaś masz plany i wybierasz się gdzieś, nie pakuj choroby do plecaka. Dziewczyny wyjeżdżają, a zastanawiają się jak to zrobić, żeby nikt ich nie przyłapał w razie ataku. Takie myślenie tylko zaprasza Wilka! To samospełniająca się przepowiednia!
A może zamiast tego, wyobraź sobie, jak będzie cudownie spędzić czas na powietrzu, na beztroskiej zabawie, czując, że się żyje. Nad tym się zastanawiaj, a nie nad tym jak wybrać się do toalety.

Zabraniam ci, dawać sobie przyzwolenie na ataki! Zakazuję planowania ich!
Nic ich nie usprawiedliwia, nigdy.
Kim jestem, żeby coś ci kazać, czy zabraniać?
Kimś, kto przesiedział w kiblu dokładnie pół życia.
Kimś, kim TY nie chcesz być.
Zaufaj mi.

Ale nawet, gdybyś miała cały dzień spędzać na jakiś zajęciach, nic nie zastąpi rzetelnej pracy nad sobą. Stosuj techniki, które prezentuję na moim blogu (technika fali), albo inne techniki, które w twoim przypadku działają.
Mów do siebie dobre słowa. Uwierz, że ty też potrafisz z tego wyjść i na każdym kroku manifestuj tę wiarę. Nie gódź się na taką rzeczywistość, jaka obecnie jest twoim udziałem.
Atak to zawsze ZŁO.
Jeżeli opierasz się, a on się zdarzy to i tak jesteś o milion lat świetlnych dalej niż ta, która się poddaje!
Ale to nie ty. Ty jesteś tu po to, aby wyzdrowieć. I uda ci się to.
Musisz tylko przejąć kontrolę nad tym co myślisz. Więc myśl; nie biorę ze sobą Wilka, ani na wakacje, ani nigdzie.
Niech spada!

 

PS. Jeżeli masz jakieś fajne metody, które pozwalają ci się przeciwstaić kompulsji, podziel się nimi w komentarzu. Kto wie, może komuś to bardzo pomoże. Liczę na Ciebie.