Czy ja już nawet nie mogę posprzątać, bez wpadania w jakąś głębszą rozkminę? Wychodzi na to, że nie. Chciałam tylko zrobić wiosenne porządki w domu, a przez przypadek zrobiłam je także w swojej głowie. Tak już, widocznie, mam.

W końcu poukładałam ciuchy w szafie. Jeszcze przed chwilą było tu dzikie pobojowisko, a teraz aż miło popatrzeć – cudowny ład. Uwielbiam go i zawsze za nim tęsknię… Tęsknię?
Ale chwileczkę, czy taki stan rzeczy nie może trwać już zawsze? Dlaczego muszę wszystko układać od nowa co kilka tygodni?
Hmm… dlatego, że nie dbam o ten porządek?

No tak, wystarczy, że wcisnę na półkę nieposkładany sweter (no przecież się spieszę), potem drugi, a potem wrzucam wszystko jak leci. I tak już było narozwalane. Ani się obejrzę, a znowu mam bałagan.
Czyli jaki z tego wniosek? Że wszystko zaczyna się od jednego niechlujnie położonego swetra?
Wychodzi na to, że tak.

porządki

Reaguj! Jeden porzucony w lesie stary sprzęt, daje początek nielegalnemu wysypisku śmieci! – przeczytałam na plakacie wiszącym w autobusie.
Jedno puszczone płazem spóźnienie studenta, rozpoczyna epidemię spóźnień – opowiadała mi niedawno znajoma doktor na uniwersytecie.
Od jednego zgniłego jabłka, gniją wszystkie.
W każdą dziedzinę życia można wcisnąć taki zmięty sweter, który zapoczątkuje korozję systemu.

W twoje, Wilczyco, też.
W końcu udało ci się wyrobić w sobie fajne nawyki i w efekcie zapanować nad nałogiem. Od dawna już jesteś czysta, codzienna porcja ruchu jest czymś naturalnym, słodycze przestały cię rozpaczliwie wołać. Zaczynasz wierzyć, że bulimia była jakimś grubym nieporozumieniem, snem wręcz.
Robota JUŻ wykonana i można odpuścić. Raz, drugi, potem kolejny…
No tak, jedzenie o stałych porach się sprawdza, ale ja już nie muszę tego robić, bo jestem silna.
A potem jest szok i zdziwienie, że przyplątał się nawrót.
Przerabiałaś to? Ja wiele razy.

Więc gdzie jest błąd? Błąd polega on na tym, że przestajemy robić to, co działa.

I wiesz, co jest w tym najśmieszniejsze? Fakt, że ludzi to nieodmiennie zaskakuje.
Dlaczego mam efekt jo-jo? Dlaczego nasz związek tak podupadł? – A czy robisz to co  w przeszłości przyniosło te efekty?
Ciągle liczymy na to, że można pójść bezkarnie na skróty, oszukać odwieczne prawa natury – zebrać plon bez zasiania. Mieć porządek w szafie, bez wkładania w to odrobiny wysiłku.

A bez wysiłku jest tak, jak napisał mój ulubiony Newton:

Jeśli na ciało nie działa żadna siła lub siły działające równoważą się, to ciało pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym.

Bez kierunku, bez siły i po najmniejszej linii oporu. W nicość.