Dzisiaj bardzo krótko i na temat.

Znowu przykuł moją uwagę kolejny post na Wilczym Stadzie, w stylu: „Kalkulator wyliczył mi tysiąc pińćset kalorii na dzień, a więc jak zjem trochę ponad to, zaczynam się objadać. I tak już popłynęłam.”

I pisze to piękna, młoda, utalentowana dziewczyna; ktoś kto mógłby swoją działalnością uczynić ten świat trochę lepszym, piękniejszym miejscem.
Tak jak Ty zresztą i tak jak każda z nas.
Bo my wszystkie przyszłyśmy tutaj z ogromnym potencjałem i unikatowym talentem, który być może utopi się i zgubi w dietach i napadach obżarstwa. A to wszystko dlatego, że zostało nam narzucone jak mamy wyglądać, a jakiś tam kalkulator powiedział jak to niby mamy zrobić.

Piszę te słowa w desperacji, bo już naprawdę nie mogę na to patrzeć. Dlaczego my, osoby inteligentne, nie potrafimy myśleć samodzielnie w tak prostej sprawie?
Przecież jeżeli coś wylicza Ci kalorie na zapotrzebowanie dla pięcioletniego dziecka (1600 kcal), to chyba czas to zakwestionować i uznać, za bzdurę, prawda? Dlaczego my twardo idziemy w to, ignorując oczywiste sygnały ciała (głód), mówiące, że jest inaczej?

Chociaż 1600 kcal to jeszcze luksus. Spotkałam się z wyliczeniami typu 1200 kcal. A czy wiesz, że to była standardowa dawka kalorii dla więźniów Auschwitz? (Dla tych, co pracowali, było to 1700 kcal).
Mężczyźni z eksperymentu głodowego w Minnesocie jedli 1560 kcal. A widziałaś zdjęcia i jednych i drugich?
Robisz więc sobie obóz koncentracyjny w warunkach domowych, a twoim SS-manem jest pan kalkulator.

Jak możesz się tak zdradzać, tak zostawiać? Jak możesz w ten sposób traktować to wspaniałe ciało, powierzone Ci pod opiekę?
A życie? Co robisz ze swoim życiem? Czy po to się urodziłaś, by zmieścić swój bezmiar w dany rozmiar?

Proszę, zaufaj przede wszystkim sobie. Ten kalkulator stworzył kolejny niedouczony „geniusz” dietetyki. Twoje ciało zaś stworzyła potężna Natura, która nigdy się nie myli.

*

Właśnie wyliczyłam swoje zapotrzebowanie na kilku kalkulatorach kalorii. W większości wyniki wychodzą całkiem sensowne. Jednak gdy tylko wpiszę, że chce schudnąć, nawet jeżeli jest to kilogram, dostaję od razu dietę 1300 – 1500! Więc chyba tu jest problem.

A jak to wygląda u Ciebie? Jakie masz doświadczenia w tym temacie?