MENTORING


Kiedy byłam tam, gdzie Ty – w najczarniejszej otchłani choroby, marzyłam o tym, by ktoś wziął mnie za rękę i wyprowadził z tego koszmaru.
Szukałam tego kogoś w bliskich, przyjaciołach, lekarzach….
Tak, dostałam dużo wsparcia i zainteresowania, ale gdy tylko zostawałam sama, szybko wracałam do mojej rzeczywistości – jedzenie, głodówki, diety i poczucie beznadziei.

Marzyłam więc doświadczonym i cierpliwym mentorze, który dosłownie byłby ze mną przez cały czas i mówił mi co mam robić. Przecież ja sama nawet nie wiedziałam nawet ile to jest normalna porcja!
No ale wiadomo, taki mentor nie istnieje!
Więc byłam w tym zupełnie sama.
Aż do czasu, gdy poradziłam sobie z tym zaburzeniem i… sama stałam się takim mentorem.
Najpierw dla siebie, a potem i dla moich podopiecznych.

Co robimy na mentoringu?

  • Jesteśmy w kontakcie na massangerze 24/7.
  • Raz na 10 dni umawiamy się na skypa.
  • Pod moim okiem układasz plan posiłków i ćwiczeń.
  • Wysyłasz mi zdjęcia wszystkiego co jesz.
  • Pomagam Ci znaleźć inne, lepsze rozwiązania.
  • Wychwytuję potencjalnie ryzykowne sytuacje i zwracam na nie Twoją uwagę.
  • Robiąc zadania pisemne, odkrywasz gdzie popełniasz błędy, jakie sposoby myślenia przeszkadzają Ci w osiągnięciu celu, a także kim jesteś i czego chcesz w życiu.
  • Uczysz się tropić i rozbrajać swoje wymówki,
  • Stajesz się konsekwentna i wytrwała,
  • Zaczynasz dostrzegać, że sytuacja nigdy nie jest tylko albo czarna, albo biała, że w życiu jest coś więcej niż tylko jedzenie i martwienie się nim.
  • Przestajesz się oszukiwać i zaczynasz kierować się Prawdą.

A ja jestem przy Tobie, podtrzymuję Cię na duchu, kiedy jest ciężko i brakuje motywacji.

Ten kurs to nie kolejna „opcja terapii”. To rozwiązanie Twojego problemu.

Zaczynamy?

Skontaktuj się ze mną!

 albo napisz do mnie na: wilczoglodna@gmail.com


Korzyści dla Ciebie:

• razem ułożymy wygodny i realistyczny jadłospis
• pomogę Ci zakupach spożywczych
• rzucisz nawyku podjadania, jedzenia słodyczy, jedzenia na noc i inne szkodliwe nawyki
• odkryjesz swoje mocne strony
• ułożysz sobie życie bez objadania się nie odczuwając dyskomfortu i pustki
• pomoc w zdrowym schudnięciu lub ustabilizowaniu wagi
• codzienna motywacja do ruchu i ćwiczeń
• odkryjesz mechanizmy rządzące twoim zaburzeniem i nauczysz się je rozbrajać
• dostaniesz 100% wsparcia w kryzysie
• dostaniesz 100% uwagi i zrozumienia
• pozbędziesz się raz na zawsze efektu jo-jo
• odzyskasz wolność, zdrowie i kontrolę

> > > Skontaktuj się ze mną!

albo napisz do mnie na wilczoglodna@gmail.com


 

Nie jesteś pewna, czy  Tobie jeszcze cokolwiek może pomóc? Zobacz dowody skuteczności mojej metody:

Konwersacja na Wilczym Stadzie:

Korzystała któraś z Was z mentoringu Ani? Jak wrażenia?

  • Kxxxxxxx Nxxxxxx Ja korzystałam i bardzo polecam. Ania podchodzi bardzo indywidualnie i profesjonalnie, jest z nią stały kontakt. Trzeba tylko być zdecydowanym na zmianę, bo samo się nie zrobi. Ania mi bardzo pomogła, podczas mentoringu jadłam jak trzeba, miałam dobre samopoczucie. Po tygodniu normalnego odżywiania śniło mi się jedzenie, ale po przebudzeniu czułam się dobrze, cieszyłam się, że to tylko sen. Dzięki Ani zaczęłam normalnie jeść, przerwałyśmy straszny ciąg. Miałam niedawno nawrót, ale to dlatego, że poczułam się zbyt pewnie. Teraz już jest znowu dobrze i zrobię wszystko żeby tak zostało. 🙂 Jak nie czujesz się sama na siłach to nawet się nie zastanawiaj. Obżarstwo więcej kosztuje zarówno w kwestii finansowej jak i zdrowotnej. 😉

  • Ania Ania Ja też korzystałam było ze mną bardzo źle. Mogę stwierdzić, że Ania otworzyła mi oczy, pokazała mi moje błędy, zmieniła podejście i sposób myślenia o jedzeniu. Zrozumiałam cały mechanizm problemu i otrzymałam wskazówki jak radzić sobie na co dzień. Dodam, że korzystałam z pomocy psychiatrów, dietetyków, lekarzy i psychoterapeuty. Żadna z tych osób nie rozwiązała mojego problemu. dopiero Ania Gruszczyńska odpowiedziała na wszystkie moje wątpliwości, dała mi praktyczne wskazówki i receptę na normalne, szczęśliwe życie. Żałuję, że nie zgłosiłam się do niej wcześniej, ale czasu nie cofnę, a w perspektywie mnóstwo lat do przeżycia, bo ja dopiero zaczynam żyć dzięki Ani. Wcześniej wegetowałam . Ania uratowała mi życie.

  • Kxxxxxx Wxxxxxx Również korzystałam i wiem, że Ania mnie uratowała. Było ze mną już bardzo źle. Anoreksja, bulimia, branie psychotropów, wizyty u psychologów, psychiatrów itd. Ponad 5 lat męki. Nie potrafili mi pomóc, nie wiedzieli jak i dobijali tylko gwoździe do trumny swoimi opiniami lekarskimi. Podczas mentoringu zmieniło się wszystko, naprawdę wszystko. Ania wyjaśniła mi w czym jest problem. I !uwaga! zawsze dawała mi konkretne rozwiązania, dosłownie wskazywała mi palcem co, jak, kiedy należy zrobić a czego nie. Byłam z nią w kontakcie 24 na dobę. Była ze mną zawsze, w najgorszych chwilach, gdy wyłam pod lodówką broniąc się przed napadem i gdy płakałam z bezsilności i bezradności. W ciągu trzech tygodni stałam się inną, normalną dziewczyną, która wie, co chce zrobić ze swoim życiem, która zrozumiała, że nie ma nic ważniejszego i cenniejszego od zdrowia. Zmieniło się moje podejście do jedzenia. Teraz jest ono tylko jedzeniem, a nie lekiem na całe zło. Pod opieką Ani odstawiłam leki i czuję się z tym bardzo dobrze. Przestałam się ważyć, a jeszcze miesiąc temu robiłam to po kilka razy dziennie i po każdym ataku również. Po mentoringu czuję się wolna. Czuję się tak jakbym dostała drugą szansę od życia i wiem, że to zasługa Ani, która nauczyła mnie żyć i jeść od nowa. Ania podczas mentoringu oddaje swojej podopiecznej całą siebie, ogrom czasu, cierpliwości i zrozumienia. Dopiero u niej na mentoringu PIERWSZY RAZ ktoś powiedział mi co i jak mam robić żeby z tego wyjść. Będąc w dole i ciemnościach ktoś w końcu powiedział mi: „Obiecuję, że Cię z tego wyciągnę, że wyzdrowiejesz”. Do tej pory czuję, że Ania czuwa nade mną. Podczas mentoringu nauczyłam się rozróżniać wilczy głos i stawiać mu czoła. Zrozumiałam, że to zawsze jest mój wybór, moja decyzja. Przestałam się nad sobą użalać i szukać wymówek. Zaczęłam regularnie jeść i ćwiczyć. Teraz treningi są dla mnie przyjemnością a nie przykrym obowiązkiem. Razem z Anią naprawiłam swoje życie. Jeśli jeszcze się zastanawiasz, czy pójść na mentoring, a jesteś pewna tego, że chcesz ZMIENIĆ swoje życie, być wolną, normalną i szczęśliwą osobą, to nie czekaj, tylko pisz do Ani. Dziękuję Ci Anula Gruszczynska jeszcze raz z całego serca. Jestem i będę wdzięczna do końca życia za uratowanie mojego młodego życia


Listy:

Słońce powiem Ci tylko jedno, Kocham Cię☺ nie sądziłam że można to powiedzieć komuś kogo się nigdy nie widziało😉 Jestem osobą która niestety ale rzadko okazuje uczucia, taki typ😉
Zmieniłaś moje życie i to bardzo. Jestem innym człowiekiem.
Kiedyś moje życie to było morderczy trening, jedzenie, kibel. Dziś po spotkaniu z M. jeszcze bardziej zauważyłam jak bardzo się zmieniłam.
Dziękuję za wszystko. Dziękuję że nadal utrzymujesz kontakt. Dziękuję ze jesteś.
Jeszcze unikam zapalników jeszcze nie czuję się na tyle silna żeby po prostu napić się lampki wina i na tym skończyć.
Ale to TY, TY wtedy dla mnie obca osoba mi pomogłaś. Każdego dnia dziękuję Bogu ze poznałam Ciebie i proszę Go abyś była zawsze szczęśliwa i żeby i Ciebie obdarzał samymi dobrymi osobami.❤ Kiedyś ktoś mądrze napisał: „Nie ważne jak zaczniesz, ważne jak skończysz.”
Dziś mogę powiedzieć ze kończę rok 2016 szczęśliwa; dzięki Tobie! Swoje też musiałam zrobić ale dzięki Tobie to zrobiłam.
Napiszę to drugi raz ale DZIĘKUJE, DZIĘKUJĘ ŻE ZNÓW CZUJĘ ŻE ŻYJE A NIE WEGETUJE
M. K.

 

❤Aniu dziś jest 35 dzień bez Wilka. Dzięki Tobie w moim życiu stał się prawdziwy cud. Przeglądam czasami nasze rozmowy w tych trudnych chwilach i mojej wdzięczności…nie wiem, za wszystko, nie ma końca! Tak na prawdę cieszę się, że to wszystko miało miejsce, bo teraz jestem tym kim jestem.
A jestem? WOLNA. Dziękuję Ci Aniu!!! Jesteś moim bohaterem <
Pisałam do Ciebie w lipcu, pewnie mnie już nawet nie pamiętasz, ale chcę tylko powiedzieć, że bardzo mi pomogłaś.
Była Wilczyca

 

Od połowy sierpnia nie wymiotowałam ani razu, moja waga stoi stabilnie, a ja mam coraz większy uśmiech na twarzy.
Sandra

Więcej listów w zakładce: To działa!

 

 Zaczynamy?

 

Przeczytaj autentyczne historie moich podopiecznych:

Jak jeść? Historia Anny

Jak wyjść z bulimii? Tak! Wywiad z Kasią, która pokonała Wilka.

Zmiana jest prosta.

Anioł

Kochana, daj sobie szansę i pamiętaj, że nie można ciągle robić tego samego i oczekiwać innych rezultatów.

> > > Skontaktuj się ze mną!

INSTAGRAM