MENTORING

Prosty, sześciotygodniowy kurs normalnego jedzenia, podczas którego pożegnasz się raz na zawsze z zaburzeniami odżywiania.

Jest on dla Ciebie, jeżeli:

Twoje życie za 1,5 miesiąca:

Jesteś WOLNA

Ten kurs to nie kolejna „opcja terapii”. To rozwiązanie Twojego problemu. Zaczynamy?

Kup mentoring

Co robimy?

  • Jesteśmy w kontakcie na Messengerze przez cały dzień od poniedziałku do piątku. Możesz do mnie pisać o każdej porze dnia i nocy z każdym pytaniem. W weekend dostajesz ode mnie zadania i ćwiczysz sama, to co zrobiłyśmy przez cały tydzień. Wtedy na żywo możesz zweryfikować swoje postępy.

  • Wysyłasz mi zdjęcia wszystkiego co jesz. Dzięki temu uczysz się planować posiłki i przygotowywać je. Koniec z podjadaniem, wyjadaniem z opakowania, jedzeniem w biegu i orientowaniem się, że jest 22.00, a lodówka świeci pustkami.
  • Uczysz się praktycznego podejścia do posiłków. Nie wymagam od Ciebie „stania przy garach”, jeżeli tego nie lubisz lub nie masz na to czasu. Po prostu jesz tak, aby zdrowo i dobrze się posilić. Taka jest przecież funkcja jedzenia.
  • Pod moim okiem uczysz się rozpoznawać sygnały głodu i sytości oraz odczytywać czego brakuje Twojemu organizmowi w danym momencie.
  • Poznajesz bardzo ważną technikę radzenia sobie z myślami popychającymi Cię do ataku typu: „To tylko ostatni raz”, „Najedz się, zasłużyłaś na to” itd.
  • Dostajesz ode mnie zadania pisemne, dzięki którym odkrywasz swoje strachy, absurdy i błędne przekonania, ograniczające Cię w normalnym jedzeniu.
  • Na nowo odkrywasz „zakazane” do tej pory produkty, radość z wyjść ze znajomymi i spotkań.
  • Uczysz się jeść w Twoim własnym środowisku, w realnych sytuacjach życiowych, a nie w zamkniętej przestrzeni szpitala czy ośrodka.

Co mówią o mnie moje podopieczne:

Dominika przez mentoringiem i trzy miesiące po nim.

Hej! Tyle razy już myślałam, żeby do ciebie napisać i jeszcze raz podziękować za to, co dla mnie zrobiłaś. U mnie wszystko dobrze. To jak się zmieniłam to jakiś kosmos! Z dziewczyny co wstydziła się odezwać słowem, zostałam managerem w największym sklepie optycznym w Londynie!!!! Jedzenie to dla mnie przyjemność, a nie katorga. Ćwiczenia to już rutyna i wypracowałaś u mnie nawyk bycia wdzięczną za najmniejsze rzeczy. Mam nadzieje, że będę mogła Cię kiedyś spotkać i wyściskać za to wszystko. Jasne, że możesz wrzucić moje zdjęcie. Mam nadzieje, że komuś to pomoże.

Dominika R. – 28 lat

Ja też korzystałam, a było ze mną bardzo źle. Mogę stwierdzić, że Ania otworzyła mi oczy, pokazała mi moje błędy, zmieniła podejście i sposób myślenia o jedzeniu. Zrozumiałam cały mechanizm problemu i otrzymałam wskazówki jak radzić sobie na co dzień. Dodam, że korzystałam z pomocy psychiatrów, dietetyków, lekarzy i psychoterapeuty. Żadna z tych osób nie rozwiązała mojego problemu; dopiero Ania Gruszczyńska odpowiedziała na wszystkie moje wątpli