wspólnota

AJoty (3)

18 kwietnia, 2017|Ogarnąć jedzenie|

Co dało mi AJ? W ostatnich odcinkach tego długiego postu, opisywałam moją historię z AJ i powody, dla których wystąpiłam z tej organizacji. Dzisiaj skupię się na pozytywach. Co dało mi bycie tam, z czego korzystam do dzisiaj? 1. Uporządkowanie chaosu. Nauczyłam się jeść regularnie – bez ciągłego skubania i podjadania. Jak posiłek to posiłek i nie przeciągamy go w czasie dokładeczkami, deserkami i „oj jeszcze tylko orzeszka”. Bo właśnie najtrudniejsze dla mnie było zakończenie posiłku. Nie praktykowałam tego przez całe lata. No bo w sumie po co, skoro i tak zawsze mogłam [...]

ania gruszczynska wilczoglodna mentoring banner

Byłaś u dietetyka, terapeuty i u szamana?

Rozumiem, ja też – przez 15 lat.
Ale wyszłam z tego i wiem dokładnie jak to zrobić.
Sprawdź, czy kwalifikujesz się na mój program 👇