Falowanie

Wbiegłam do falującego morza, w noc, na ślepo. Zakołysało moją łodzią wagi i porwał mnie odpływ, wprost na kościste mielizny. Szybko zapadłam na morską chorobę. Szara na twarzy, z poranionymi dłońmi, wyrzucałam z siebie w białą muszlę toalety, zdechłe wodorosty. Opijałam się słoną wodą łez i dokładnie płukałam z drobinek tłuszczu. Wysączał się mi przez zęby i rozpływał wraz ze szkliwem. W księdze pokładowej wyliczony każdy [...]

2017-09-05T08:24:01+00:00 5 Wrzesień, 2017|Kategoria: Psychologiczna rozkminka|Tagi: , , , |