Chciałam

W końcu zjeść do syta, ale pomyślałam, że przytyję
Zachowywać się normalnie, ale zapomniałam co to znaczy
Skończyć z restrykcjami, ale nie wiedziałam jak
Nie mieć zaburzeń odżywiania, ale nie rezygnując z rozmiaru XS

Już już się za to zabierałam, ale wypadło coś innego
I znowu zapomniałam

Chciałam

Mieć okres, ale bez jedzenia więcej
Schudnąć, ale szybko. Na wczoraj
Poczęstować się na imprezie, ale nie wystarczyło mi odwagi
Odpuścić ze sportem, ale trzeba było spalić tę ostatnią „nadwyżkę kaloryczną”

I tak tak prawie, ale jednak nie dzisiaj

Chciałam

Mieć szczupłe ciało, a mam ciało chore
Być królową Instagrama, a stałam się jego ofiarą.
Nie objadać się w końcu, ale jakoś tak wyszło
Nie przeczyszczać się, ale dyskomfort był za duży

I obiecuję że to zrobię, ale potem: od poniedziałku, nowego roku, od urodzin.

Chciałam

Mieć fajne życie, ale się nie udało
Cieszyć się z głupot, ale miałam depresję
Zdobywać świat, ale nie miałam na to siły
Być dobra dla innych, ale byłam na to zbyt głodna i wściekła

A teraz jest już za późno

Chciałam być wolna, ale się bałam
Na nagrobku wyryją mi ilość kilogramów, które udało mi się ważyć.