Dzisiaj opowiem o sile pytań, jakimi człowiek może sobie pomóc, wychodząc z zaburzeń odżywiania oraz przedstawię Ci moją najnowszą książkę „Wilczo Głodna. Zeszyt Ćwiczeń”, która jest zbiorem właśnie takich pytań.

Ale na początek pierwsza recenzja. Przedstawię ją teraz, bo już nie mogę wytrzymać.

książka

 

No właśnie, co jak tam takiego napisałam, że czytanie wywołuje aż takie reakcje?
Myślę, że to nieodpowiednie pytanie. Raczej warto zapytać, co takiego jest W NAS, co można tak szybko odsłonić właściwymi narzędziami?
Słowa, które napisałam, raczej traktowałabym jak katalizator do zmian, jak wodę na zasadzone w Tobie ziarno pełnego zdrowia i równowagi.
Bo to trochę tak jak z ogrodnictwem. Czy ogrodnik tworzy drzewo? No nie. Ono już tam jest, w tym małym zalążku. Jedyne czego mu trzeba to żyznej gleby, odrobiny słońca i wody. Analogicznie; czy ja Cię wyciągam z zaburzeń odżywiania? Nie, to ty schodzisz sobie z drogi i wracasz do swoich „ustawień fabrycznych”.

A czego nam do tego potrzeba? Po namyśle stwierdzam, że trzech rzeczy:

– Wiedzy,
– Samoświadomości,
– Wiary we własne siły, która jest wypadkową powyższych.

Przyjrzyjmy się bliżej tym filarom.

Wiedza
To raczej punkt dość oczywisty. Musisz wiedzieć skąd biorą się kompulsy, jak działa nasz organizm w obliczu głodu i dlaczego tak ciężko powstrzymać się przed zbędnym jedzeniem.
A jak się wtedy zachowuje nasz umysł? A psychika? Jak działa mechanizm nałogu?

Bez tego nie ruszysz. Jeżeli będziesz szukała źródła problemu w złym miejscu (sławetna trauma z dzieciństwa, która owszem, mogła zapoczątkować odchudzanie, ale od dawna nie stanowi już problemu) – do niczego nie dojdziesz.
Taką wiedzę możesz zdobyć czytając książki o nałogach, albo chociażby ten blog.

Samoświadomość
To świadomość tego, DLACZEGO robimy to, co robimy. Sama wiedza to za mało. Co z tego, że wiem skąd bierze się moja kompulsywna potrzeba wyjedzenia całej lodówki, skoro nagle czuję jak jakaś tajemnicza siła unosi mnie w kierunku kuchni i budzę się dopiero, kiedy jest już po fakcie. A czym jest to niby spowodowane? Przecież nie byłam głodna…

I właśnie tutaj do akcji wkracza moja nowa książka. Jej cel, to zyskanie świadomości naszych schematów myślowych, w które raz po raz wpadamy.
Jak to się dzieje? Dlaczego? Gdzie znowu popełniłam błąd? Niby już wszystko wiem, ale dalej nic z tego nie rozumiem. No to ja Ci pomogę.

Pytania, ćwiczenia i zadania, które tutaj zawarłam, gromadziłam przez lata odpisywania na wasze wiadomości (ponad 20 tysięcy), udzielania porad, odpisywania na komentarze (10 tysięcy na samym blogu), udzielania się na socialmedia, ale przed wszystkim podczas prowadzenia mentoringu (kilkaset absolwentek) i kursu (400 kursantek).

Liczby podaję po to, aby pokazać ogrom „danych” przepuszczonych w ciągu ostatnich pięciu lat przez mój mózg. I właśnie z nich wyciągnęłam esencję w postaci kilkudziesięciu zadań, które Tobie teraz proponuję.

Dotykają one sfery czysto fizycznej (jedzenie, kalorie itd.), emocjonalnej (CO czuję w danym momencie), nałogowej (jakimi utartymi schematami idzie moje działanie), sfery myśli (CO takiego myślę, że nie widzę innego wyjścia jak tylko się najeść).
Pytam Cię o wyobrażenie sobie różnych scenariuszy, zajrzenia w przyszłość, przeszłość i wrócenia do teraźniejszości, po to by stworzyć ją według tego, co zgodne z Tobą i zamieszkać w niej na dobre.

Książka jest zeszytem do samodzielnego wypełniania.
Jest ona pomyślana jako dodatek do mojej pierwszej publikacji „Wilczo Głodna. Instrukcja Obsługi”, ale można czytać ją także osobno. Całość to 156 stron.

książka

Jeżeli nie posiadasz jeszcze „Instrukcji”, możesz teraz nabyć obie książki w promocyjnej cenie jako zestaw.

Z radością donoszę także, że wczoraj, w jeden dzień, wyprzedała się ponad 1/5 nakładu, a więc na pewno jest zapotrzebowanie na tego typu publikacje. Świadczy to też o tym, że Wilczo Głodna ma już swoją renomę, a Wy darzycie mnie zaufaniem. I za to bardzo dziękuję.

No i po ostatnie:

Wiara we własne siły
Jeżeli masz wiedzę i świadomość na temat tego, gdzie Twój własny mózg płata Ci figle, nabierasz poczucia sprawczości. To już nie jakaś „tajemnicza choroba” kieruje Twoim zachowaniem, ale dające się zidentyfikować schematy i błędy. A wtedy można je naprawić.

Człowiek, w swojej naturze, jest stworzeniem, które potrzebuje logicznych wyjaśnień.
Wyobraź sobie nas ludzi sprzed wieków. Baliśmy się piorunów, bo nie mieliśmy wiedzy co to takiego, ani świadomości, że to zupełnie naturalne zjawisko (a nie na przykład kara boska). Kiedy postęp nauki sprawił, że zorientowaliśmy się, że to tylko wyładowania elektryczne, mogliśmy tę wiedzę użyć do własnych korzyści i zapewnić sobie, na przykład elektryczność w domach. Staliśmy się silniejsi i pewniejsi. Dzisiaj nikt już nie boi się piorunów, no chyba że małe dzieci, które jeszcze nie wiedzą co to jest.

Tak samo z zaburzeniami odżywiania. Jeżeli opanujesz te dwa pierwsze elementy, nie będziesz musiała obawiać się tej tajemniczej siły, która coś Ci „zrobi”. Wtedy pojawi się poczucie, że jesteś w stanie zmienić swoje zachowanie. A o to w tym wszystkim chodzi; o przekonanie Cię, że możesz naprawdę wszystko, a wygranie z wilkiem to dopiero początek.

No to co kochana? Zachęcam Cię bardzo serdecznie do odkrycia tego, co już jest w Tobie. Już za chwilę możesz być na ostatniej prostej do lepszego poznania siebie i pełni wolności. Widzimy się przy „Zeszycie”!