• sztywna mentalność

Sztywna mentalność

Istnieje taka genetyczna choroba, fibrodysplazja, podczas której mięśnie zmieniają się w szkielet. Dosłownie.
Dotknięty nią, z dnia na dzień sztywnieje. Śmierć następuje przez uduszenie, ponieważ skostniałe mięśnie międzyżebrowe nie są wstanie rozciągnąć się na wdech.
Okropne, prawda?

Dlaczego o tym piszę? Bo mam wrażenie, że ta choroba dotyka też nas, kompulsywnych. Tylko, że nam pada ona na głowę. Kostnieje nam mentalność.
Im dłużej mamy jakiś problem, z jedzeniem, z pracą, z pieniędzmi, tym bardziej utwierdzamy się w powyższym: Tak jest i tak będzie.
Potem to przekonanie staje się częścią naszej tożsamości: Taka jestem i taka zostanę.
Wyrok podpisany i wykonany. Finito.

Oj czepiasz się, Anka, to tylko słowa.
Ale przecież słowa są wytworem myśli, a myśli wpływają na to co mówisz i robisz.
Na całe twoje życie.

Czy to kolejna porcja pop-psychologicznych „mądrości”? Nie. To przedmiot zainteresowania naukowców.
Na dowód przytoczę wyniki badań prowadzone przez amerykańską psycholog, Carol Dweck na kandydatach na Uniwersytet w Hongkongu.
Tam wszystkie zajęcia odbywają się po angielsku, więc każdy nowo przybyły pisze test ze znajomości tego języka. Dla tych, którzy nie poradzili sobie z nim najlepiej, organizowane są dodatkowe, nieobowiązkowe kursy.
Dweck badała mentalność studentów skierowanych na te korepetycje.
Co się okazało: ci ze sztywnym obrazem siebie, w ogóle się na nie nie zapisywali! Bo po co? I tak nie mam talentu do języków, poszło mi gorzej na testach, więc jestem gorszy, odniosłem porażkę, to koniec, i tak mi to nic nie da!
Marnowali szansę poprawiania swoich umiejętności, tylko i wyłącznie przez swoje nastawienie!
W efekcie faktycznie szło im na studiach gorzej, bo nie rozumieli dobrze poleceń. Otrzymywali gorsze stopnie, albo w ogóle rezygnowali ze studiów. No przecież mówiłem, ze jestem gorszy. Oto dowód.

A kto skorzystał z dodatkowych kursów? Studenci o elastycznej mentalności, dla których braki w umiejętnościach nie oznaczają, że są beznadziejni, czy mniej utalentowani. To tylko znak, że trzeba przysiąść na tyłku i otworzyć książkę.
Ci studenci potraktowali kurs, jak okazję do podciągnięcia się z angielskiego. Czyli dokładnie tak, jak to czym był! Nie budowali wokół siebie irracjonalnego gorsetu przeświadczeń.

Osoba z elastyczną mentalnością widzi to tak:
Zamiast, nie potrafię– w tym momencie mam problem z
Nie umiem- nauczę się
Nie wiem – dowiem się
Nie wychodzi mi – jeszcze mi nie wychodzi
Odniosłem porażkę – tym razem się nie udało
Nie mam talentu – nie mam umiejętności
Jestem beznadziejny – ta sytuacja jest trudna
Problem – rozwiązanie.

Jeżeli właśnie w tej chwili zdałaś sobie sprawę z gipsu, którym jesteś szczelnie opakowana, to wspaniale! Bo znaczy to, że możesz go zdjąć.
Jak?
Od teraz śledź wszystkie swoje sztywne powiedzonka (powyżej) i za każdym razem gdy złapiesz się na takim, zamieniaj je na powiedzonko elastyczne. Możesz sobie je nawet zapisywać.
Szybko zobaczysz, że nowe możliwości otwierają się przed tobą, tylko dlatego, że zmieniłaś swój język! Słowa i myśli są ściśle powiązane. Zmieniając jedne, zmieniasz drugie. A zaczęcie od słów jest o wiele łatwiejsze, ponieważ są one bardziej namacalne niż myśli.

Tam gdzie ruch – tam życie. A to co żywe, zmienia się i ewoluuje. Niech twoja mentalność będzie żywa, ruchoma i elastyczna.
Nie jesteś skazana na skostnienie, jak człowiek dotknięty fibrodysplazją.
Ty możesz wybrać.

*Źródło: Carol Dweck – „Mindset: The New Psychology of Success

Kochana, wierzę, że potrzebujesz wsparcia i zasługujesz na zdrowie. Zapraszam Cię więc na mój program mentoringowy, gdzie pracujemy indywidualnie, 1 na 1. Więcej informacji tutaj: MENTORING.

Przeczytaj opowieści kobiet, które mi zaufały: Ania, Kasia, Ala, Kasia D, Paulina.

Niedawno wypuściłam też kompleksowy kurs internetowy dla osób cierpiących na bulimię i kompulsywne objadanie się. Zobacz pierwszą lekcję kursu, zupełnie za darmo: LEKCJA PRÓBNA.

Nie musisz być w tym sama. Napisz do mnie, a razem znajdziemy rozwiązanie dla Ciebie.

wilczoglodna patronite

Jeżeli pomaga Ci to co piszę, wesprzyj mnie na Patronite i przyczyń się do dalszego rozwoju Wilczo Głodnej.

WSPIERAM

7 komentarzy

  1. K Marzec 11, 2016 w 11:13 am - Odpowiedz

    Pierwsze skojarzenie jaki mi się nasunęło w temacie sztywnej mentalności to stwierdzenie że „zapalnik zawsze będzie zapalnikiem”…

    • Wilczo Głodna Marzec 11, 2016 w 3:01 pm - Odpowiedz

      Jeżeli zapalnik jest zapalnikiem dzisiaj, to go nie jemy. Nikt nie wie co będzie jutro. Może być nawet koniec świata 😉

  2. Blankus Marzec 11, 2016 w 12:10 pm - Odpowiedz

    Dla nas konsekwentnych tak. To tak jak z kulturystyka. Ludzie uprawiający bodybuilding i startujący w rożnych konkursach liczą kalorie i kazdy gram zjedzonego żarcia. Na tych wyższych poziomach liczy sie każda łyżka dodanego do posiłku tłuszczu, kasy łyk wypitej wody… O tym jaka to harówka na siłowni to juz nie wspominam… Dlaczego to pisze? Bo dziewczyny, czy mężczyźni, którzy wybrali taki sposób życia (to rowniez walka ze sobą, każdego dnia, każdej chwili, od planu diety, kupowania produktów, przygotowania posiłków, czekania z jedzeniem przed treningiem, a zabierają kilka godzin w ciagu dnia, każdego dnia), osiągają jakieś miejsca dopiero po latach wyrzeczeń, niektórym nigdy nie udaje sie zając żadnego miejsca… Kiedyś kazdy z nich oglądał zdjecia takich sylwetek, takich „zgrabnych” kobiecych czy męskich ciał, z myślą „nigdy nie będę tak wyglądać”, a teraz stali sie jednym z tych kulturystów. Ludzie o rożnych zawodach, sposobie zycia, ale ej samej pasji jakim jest kulturystyka, są w stanie zmienić swoje życie i przystosować je do tego, ze kuchnia i sposób jedzenia staje sie de facto numerem jeden. To cos co decyduje o K ich przyszłym sukcesie lub porażce na scenie.

    Może zapalnik po latach ciagłego płomienia, bedzie tak mały, ze z łatwością go ugasimy… Ręka. Ale kto wie, czy po czasie nawet tak mały płomyk nie bedzie w stanie rozrzedzić ognia. Przecież ogromne lasy są w stanie spłonąć, a zwykle zaczyna sie od niewielkiego ognia i braku rozwagi. Pamietajmy o tym, na własna ofpowiedzialnosc. Slowa maja ogromna moc.

    Całusy dziewczyny
    Nadchodzi weekend
    Mój ulubiony okres, bo wszyscy odpoczywają, a wówczas ja mogę bardziej pocisnąć, może ty rowniez?

    Pozdrawiam Aniu! Wypoczęta?:)

  3. Magdalena Widłak-www.psychetee.pl Kwiecień 23, 2016 w 11:48 am - Odpowiedz

    Zdecydowanie racja:) Cieszę się, że o tym napisałaś ponieważ większość z nas nie docenia roli nastawienia, przekonań, myśli i emocji w życiu.

    Polecam pdcinek ZdrowoManii TV, wktórym mówię o tym jaki wpływ nie tylko na zdrowie ale w ogóle na życie mają wlaśnie przekonania: http://youtu.be/_YYgQP6_hx0
    Mam nadzieję, że nie masz mi za złe wstawienie linka. Jest w temacie artykułu więc pomyślałam, że może byc pomocny:)

    Trzymam kciuki za Twoją akcję, mocno Ci kibicuje:)

  4. cebula i czosnek Czerwiec 10, 2016 w 6:50 pm - Odpowiedz

    zyjcie zdrowo kolorowo fajny artykul pozdrawiam

  5. sucharek Maj 30, 2017 w 10:34 am - Odpowiedz

    Pierwsze co mi przyszło do głowy to gra na gitarze. Nikt w rodzinie nigdy nie grał, ja próbował i też nigdy mi nie szło. W końcu się troche przycislam i po trzech miesiącach nie tylko to pokochalam, ale znacznie przewyższa umiejętnościami innych na tym samym.etapie nauki

    • Wilczo Glodna Maj 30, 2017 w 3:09 pm - Odpowiedz

      Dokładnie tak. Brawo! 🙂

Zostaw komentarz